____________________________________
🍁 MSZE ŚW. W NIEDZIELE
są odprawiane w naszym kościele
o godz. 8.00, 10.00, 12.00 i 17.00.
🍁 EUCHARYSTIA W TYGODNIU:
- o godz. 18.oo
w poniedziałki, środy, piątki
i I soboty miesiąca,
- o godz. 8.oo
we wtorki, czwartki i pozostałe soboty
🍁 SPOWIEDŹ
- codziennie 15 minut
PRZED każdą mszą świętą;
- w niedziele na mszach
o godz. 8, 10 i 12
także PODCZAS mszy świętych.
*
🍁 KANCELARIA PARAFIALNA
czynna w poniedziałki, środy i piątki
w godz. od 16.oo do 17.45,
z wyjątkiem I piątków miesiąca.
Tel. do ks. Proboszcza:
+48 22 756 16 48
_________________________________
🍁 W NIEDZIELĘ 12 KWIETNIA:
• Obchodzimy
ŚWIĘTO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO.
• Rozpoczyna się
Tydzień Miłosierdzia,
to szczególny czas
na nasze uczynki miłosierdzia
wględem ciała i duszy.
• W naszym kościele Koronkę
do Miłosierdzia Bożego
odmówimy po Sumie o 12.00.
Serdecznie zapraszamy!
• O godz. 15:00
Godzina Miłosierdzia.
• Ofiary zbierane na tacę
będą przeznaczone na Caritas.
Ofiarodawcom bardzo dziękujemy.
• Dziś (pod zwykłymi warunkami)
za odmówienie w kościele
lub kaplicy Koronki
do Bożego Miłosierdzia
można uzyskać odpust zupełny,
lub za odmówienie
przed Najśw. Sakramentem
Ojcze Nasz i Wierzę w Boga
dodając wezwanie
Jezu miłosierny, ufam Tobie!
🍁 Bieżące intencje
i terminy mszy św. na kwiecień
można znaleźć powyżej
- w kalendarium.
🍁 Pod chórem są do nabycia
nowe numery gazet i czasopism.
Zachęcamy do lektury.
🍁 WYPOMINKI ROCZNE z racji Oktawy
będą odczytane w poniedziałek
13 kwietnia o godz. 17.30.
🍁 WE WTOREK 14 KWIETNIA
Święto Chrztu Polski.
Msza o 8:00 rano.
W sposób szczególny
będziemy modlić się
za naszą Ojczyznę.
🍁 W SOBOTĘ 18 KWIETNIA:
• Kandydatów na ministrantów
zapraszamy na zbiórkę
18 kwietnia o godz. 12.00
• DZIEŃ OTWARTY
w LO katolickim w Magdalence.
Szczegóły poniżej.
• 18 kwietnia o 16.00
w Gminnym Ośrodku Kultury
i Sportu będzie spotkanie,
koncert „Qulturalna rodzina”.
Wydarzenie szczególnie
dla rodziców, dzieci i młodzieży.
Szczegóły poniżej.
*
🍁 W NIEDZIELĘ 19 KWIETNIA:
• Obchodzimy
III Niedzielę Wielkanocną
• Jest to również
NIEDZIELA BIBLIJNA,
która rozpoczyna
XVIII Tydzień Biblijny
• Rodziców dzieci komunijnych
zapraszamy na spotkanie
19 kwietnia po mszy o 10.00
• Kandydatów do bierzmowania
zapraszamy na spotkanie
19 kwietnia o godz. 18.00
*
🍁 Kącik historyczny:
• 14 kwietnia
Chrzest Polski to tradycyjna
nazwa chrztu księcia Polan
– Mieszka I, który zapoczątkował
proces chrystianizacji Polski.
Akt przyjęcia chrztu,
datowany przez historyków
na dzień 14 kwietnia 966 r.,
uważa się za symboliczny
początek państwa polskiego
i kościoła katolickiego
w naszym kraju.
*
• 10 kwietnia obchodzimy rocznicę
dwóch tragicznych wydarzeń
w historii Polski:
Zbrodni Katyńskiej (1940)
oraz Katastrofy Smoleńskiej (2010).
• Zbrodnia Katyńska
– to wydarzenie z wiosny 1940 r.
Ponad 22 tysiące polskich oficerów,
policjantów i inteligencji
zostało zamordowanych
przez NKWD na mocy
decyzji władz sowieckich.
• Katastrofa Smoleńska (2010)
Rządowy samolot TU-154
z Prezydentem Lechem Kaczyńskim,
Marią Kaczyńską oraz polską
delegacją na uroczystości
70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej,
rozbił się 1,5 kilometra
od lotniska w Smoleńsku.
Nikt nie przeżył.
*Wieczny odpoczynek
racz Zmarłym dać, Panie!
____________________________________
POZOSTAŁE OGŁOSZENIA,
CIEKAWE WYDARZENIA
🍁 18.04.2026 r. o 16:00
QULTURALNA RODZINA
🔹️ Wydarzenie to organizowane
przez tarczyńskiego ks. Dziekana
i DK Tarczyn jest z myślą
o rodzicach, zaproszone są
szczególnie dzieci
przygotowujące się
do I Komunii Świętej
oraz młodzież
przygotowująca się
do bierzmowania.
🔹️ Osią spotkania
będzie koncert znanego
i cenionego w całej Polsce
zespołu „Wyrwani z niewoli”.
Szczegóły na stronie:
https://cyfrowytarczyn.pl/
wydarzenia/281-qulturalna-rodzina
🍁 12.04.2025 o 15:00
W niedzielę Miłosierdzia Bożego
(12 kwietnia br.) o godz. 15.00
w Parku Moczydło w Warszawie
na Woli (u zbiegu ulic
Górczewskiej
i Deotymy)
przy figurze
Jezusa Miłosiernego
zostanie odprawiona
uroczysta Msza Święta,
poprzedzona odmówieniem
Koronki do Miłosierdzia Bożego.
*
🍁 14 kwietnia o 19:30
projekcja nowego filmu
pt. „Maryja. Matka Papieża”
Multikino Złote Tarasy
w Warszawie przy ul Złotej 59.
*
🍁 18 kwietnia 2026 r. o 10:00
- DZIEŃ OTWARTY dla kandydatów
Publiczne Katolickie
Liceum Ogólnokształcące
im. bł. ks. J. Popiełuszki
w Łazach - Magdalence
Adres szkoły:
Magdalenka, ul. Wiejska 2
Szczegóły na stronie
https://magdalenka.edupage.org/
*
🍁 19.04.2025 o 12:30
W III Niedzielę Wielkanocną
odbędzie się Narodowy Marsz Życia.
Marsz wyruszy o godz. 12.30
z placu Zamkowego w Warszawie.
Narodowy Marsz Życia ma na celu
obywatelską afirmację życia,
rodziny, wolności i solidarności,
szczególnie z tymi najbardziej
potrzebującymi.
Marsz uczci także
1060. rocznicę chrztu Polski
*
🍁 Muzeum Archidiecezji Warszawskiej
Oprowadzanie kuratorskie
po wystawie IKON - biletowane
19 kwietnia 2026; 12:30
ul. Dziekania 1, Warszawa
Link:
https://maw.art.pl/
____________________________________
Wszystkim Parafianom i Gościom
życzymy dobrego tygodnia!
Pozdrawiamy naszych Chorych,
Jubilatów, Solenizantów
oraz Parafian przebywających
poza domem.
Polecamy Was nieustannie
opiece naszego Patrona,
św. Stanisława Kostki!
______________________________________
🍁 BIEŻĄCE AKCJE CHARYTATYWNE
- i TY możesz pomóc!
🍁 Przekazanie 1,5% podatku
to Twoja dyspozycja
w rocznym zeznaniu PIT
(lub w oświadczeniu PIT-OP),
dzięki której urząd skarbowy
przelewa część Twojego podatku
należnego na wskazaną
organizację pożytku publicznego
(OPP). Taka dyspozycja
nie jest darowizną
i nie zwiększa podatku.
Twoje środki możesz przeznaczyć
np. na Caritas
lub naszą OSP Mroków.
*
🍁 Pomóż Siostrom Dominikankom
z Poznania po pożarze kaplicy!
Cel kampanii:
Remont kaplicy po pożarze
Zgłaszający kampanię:
Fundacja Sióstr Św. Dominika
Link do zbiórki onlline:
https://www.siepomaga.pl/pozar-kaplicy
*
🍁 POMÓŻ TRĘDOWATYM i ich opiekunom!
Pomoc materialną można przekazać
za pośrednictwem rachunku bankowego
Fundacji Polskiej Raoula Follereau:
87 1240 1082 1111 0000 0387 2932
*Szczegóły tego dzieła na stronie:
https://follereau.org/?p=4723
____________________________________
POZOSTAŁE OGŁOSZENIA
🍁 JAK MOŻNA WESPRZEĆ REMONT
i BIEŻĄCE POTRZEBY NASZEGO KOŚCIOŁA?
PROŚBA O WASZĄ POMOC
Wobec wielu wyzwań finansowych
związanych z bieżącym
funkcjonowaniem parafii prosimy
o wpłaty na konto parafialne.
Prosimy o zaznaczanie,
czy przelewy dotyczą tzw. tacy,
czy jest to ofiara za intencję mszy,
na sprzątanie kościoła itd.
NUMER KONTA NASZEJ PARAFII:
B.S. Lesznowola
03 8022 0000 0009 2542 2001 0001
W TYTULE PODAJĄC:
"Darowizna na cele kultu religijnego, taca"
- taką darowiznę wg obecnych przepisów prawa
można odpisać od podatku.
Wyrażamy wdzięczność za wszystkie
Wasze wpłaty na konto parafialne.
*
*AKTUALNOŚCI Z ŻYCIA KOŚCIOŁA*
Oglądaj regularnie:
KOŚCIÓŁ Z BLISKA
www.kosciolzbliska.pl
Oglądaj online
AKTUALNE GODZINY EMISJI:
TVP 3, niedziela godz. 14:30
POWTÓRKA:
TVP 3, niedziela godz. 22.40
TVP 1, wtorek godz. 7.20
*
Oglądaj WIADOMOŚCI Z ŻYCIA KOŚCIOŁA online:
https://warszawa.tvp.pl/8425469/kosciol-z-bliska
*
POMÓŻ WARSZAWSKIEMU HOSPICJUM DOMOWEMU
Archidiecezjalny Zespół
Domowej Opieki Paliatywnej pomaga już od 25 lat.
Zespół hospicyjny swoim wsparciem obejmuje chorych
niezależnie od ich przekonań, uwzględniając
ich indywidualne potrzeby duchowe i religijne
Szczegółowe informacje: http://hospicjumdomowe.com/
WESPRZYJ HOSPICJUM - NUMER KONTA BANKOWEGO:
80 1020 1026 0000 1202 0247 4930
*
JAK POMÓC UBOGIM i BEZDOMNYM z Warszawy?
MOŻESZ WESPRZEĆ organizację charytatywną
SANT'EGIDIO - dane do przelewu:
FUNDACJA SANT'EGIDIO POLSKA
Adres: Wspólna 61 lok. 103, 00-687 Warszawa
Nr konta:
43 1750 0012 0000 0000 3519 5197 (BNP Paribas)
Tytuł: na cele statutowe lub ubodzy
*
TELEFON ZAUFANIA DLA MAŁŻEŃSTW W KRYZYSIE
Telefon zaufania będzie czynny od poniedziałku do piątku
w godz. 19:00-22:00. Aby skorzystać
z pomocy należy zadzwonić pod numer: 22 11 200 36.
Czas rozmowy ze specjalistą to ok. 30-40 minut,
wsparcie psychologiczne jest bezpłatne,
a pomoc w pełni anonimowa.
*
„ZRANIENI W KOŚCIELE”
to telefon zaufania 800 280 900
i katolickie środowisko wsparcia
dla osób dotkniętych przemocą seksualną w Kościele
Więcej informacji na www.zranieni.info
Modlitwa do św. Stanisława Kostki
Święty Stanisławie Kostko!
Obudź we mnie tęsknotę za tym,
co piękne i szlachetne.
Uproś mi łaskę rozpoznawania
Bożej woli i męstwo życia
zgodnie z Ewangelią.
Błogosław Ojczyźnie, naszym rodzinom,
ks. Proboszczowi i całej parafii.
Daj mi wiarę w modlitwie,
nadzieję w trudnościach,
daj miłość w działaniu!
Chcę czynić dobro i jak Ty - szukać Boga.
Twoje zawołanie:
Do wyższych rzeczy jestem stworzony,
i dla nich pragnę żyć,
niech będzie i moim zawołaniem. Amen.
*ŚWIĘTY STANISŁAWIE KOSTKO,
módl się za nami!
1. O, dobry Boże, uwielbiam Cię,
do Stasia Kostki modlitwy ślę,
*
bym, jak nasz Patron za ziemskich dni,
pragnął świętości i służył Ci!
2. Na Stanisława zasługi zważ,
On czcił Maryję, Jej trzymał straż.
*
Niech dopomaga w dojściu do bram,
gdzie na nasz czeka Maria i Pan.
3. Pragniemy sławić gorliwość Twą,
i uczynkami pomnażać ją.
*
A Ty, mrokowski Patronie nasz,
miłością, zdrowiem, łaskami darz!
4. Naszą parafię w opiece miej,
o Stanisławie, pomagaj jej,
*
By tu w Mrokowie, wśród "krętych dróg",
w sercach parafian królował Bóg! (x2)
*Słowa - organista
*Melodia - Adam Kowalski
*Tekst inspirowany śpiewem do patrona Warszawy,
oraz uzdrowienia z epidemii - błog. Władysława z Gielniowa.
EWANGELIA na ŚWIĘTO
MIŁOSIERDZIA BOŻEGO,
dn. 12 IV 2026 r.
Ewangelia (J 20, 19-31)
Błogosławieni, którzy
nie widzieli, a uwierzyli
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.
A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».
Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!»
Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę».
A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym».
Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!»
Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».
I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.
*
EWANGELIA na niedzielę
dn. 19 IV 2026 r.
Ewangelia (Łk 24, 13-35)
Poznali Chrystusa
przy łamaniu chleba
Słowa Ewangelii
według Świętego Łukasza
W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej o sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali.
On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało».
Zapytał ich: «Cóż takiego?»
Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A my spodziewaliśmy się, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Ale po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto, jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli».
Na to On rzekł do nich: «O, nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza, poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.
Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać wraz z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili między sobą: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?»
W tej samej godzinie zabrali się i wrócili do Jeruzalem. Tam zastali zebranych Jedenastu, a z nimi innych, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go poznali przy łamaniu chleba.
Pragnę, aby pierwsza niedziela po Wielkanocy była Świętem Miłosierdzia.
Słowa Pana Jezusa do Siostry Faustyny
To pragnienie po raz pierwszy wypowiedział Pan Jezus w Płocku w 1931 r. „Święto to wyszło z wnętrzności miłosierdzia mojego i jest zatwierdzone w głębokościach zmiłowań moich. Wszelka dusza wierząca i ufająca miłosierdziu mojemu - dostąpi go”. W następnych latach Pan Jezus powracał do tego żądania aż 14 razy, określając miejsce tego święta w kalendarzu liturgicznym, przyczynę i cel jego ustanowienia oraz sposób przygotowania i obchodzenia. „W tym dniu kapłani będą mówić ludziom o wielkim i niezgłębionym miłosierdziu moim”.
Wybór pierwszej niedzieli po Wielkanocy, która kończy oktawę Zmartwychwstania Pańskiego, wskazuje na ścisły związek między wielkanocną tajemnicą Odkupienia a Świętem Miłosierdzia. Męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa są bowiem szczytowym objawieniem miłości miłosiernej Boga. Dzieło odkupienia owocuje i aktualizuje się w sakramentach świętych, o których mówi liturgia Święta Miłosierdzia. Chrzest, sakrament pokuty, Eucharystia są niewyczerpanymi źródłami Miłosierdzia Bożego. Dlatego liturgia tej niedzieli jest punktem kulminacyjnym uwielbienia Boga w tajemnicy Miłosierdzia.
Święto Miłosierdzia Bożego ma być nie tylko dniem szczególnej czci Boga w tej tajemnicy, ale także dniem łaski dla wszystkich ludzi, zwłaszcza grzeszników. „Pragnę - powiedział Pan Jezus - aby Święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. Kto w dniu tym przystąpi do Źródła Życia, ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski, niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jak szkarłat”. Tak więc ranga tego święta polega także na tym, że nawet ci, którzy dopiero w tym dniu się nawracają, mogą otrzymać przebaczenie grzechów oraz wyprosić wszelkie łaski, jeśli one są zgodne z wolą Bożą. Szczególnymi adresatami tego święta są grzesznicy, zwłaszcza ci najbardziej zatwardziali. „Dusze giną mimo Mojej gorzkiej męki. Daję im ostatnią deskę ratunku, to jest Święto Miłosierdzia. Jeżeli nie uwielbią Miłosierdzia Bożego - zginą na wieki”.
Aby skorzystać z tych wielkich darów, trzeba wypełnić warunki nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, tzn.: pokładać ufność w Panu Bogu, pełnić uczynki miłosierdzia, być w stanie łaski uświęcającej i przystąpić do Komunii św. „Nie znajdzie żadna dusza uspokojenia - powiedział Pan Jezus - dopóki się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia mojego i dlatego pierwsza niedziela po Wielkanocy ma być Świętem Miłosierdzia”.
Przygotowaniem do Święta Miłosierdzia jest Nowenna, polegająca na odmawianiu przez 9 dni (poczynając od Wielkiego Piątku) Koronki do Miłosierdzia Bożego. „W tej nowennie - obiecał Pan Jezus - udzielę duszom wszelkich łask”. Sam Pan Jezus podyktował siostrze Faustynie przykład takiej Nowenny. Znaczącym elementem tego święta jest uroczyste uczczenie obrazu „Jezu, ufam Tobie”. „Chcę, aby ten obraz był publicznie wystawiony i uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy”. Obraz ten ma przypominać ludziom, że „naszym zadaniem - jak mówi Ojciec Święty Jan Paweł II w Dives in misericordia - jest wyznawanie Bożego Miłosierdzia, głoszenie go, praktykowanie miłosierdzia względem bliźnich oraz w tej godzinie dziejów i zagrożeń - modlenie się o Miłosierdzie Boże. Jest to nieodzowny warunek zabiegów o lepszy, bardziej ludzki świat”.
Niech tegoroczne Święto Miłosierdzia Bożego przyczyni się jeszcze bardziej do naszego zaangażowania się w modlitwę oraz dzieła miłosierdzia. Już prawie w każdym kościele naszej diecezji znajduje się obraz Jezusa Miłosiernego, w wielu parafiach wierni regularnie spotykają się na wspólnej modlitwie, to nabożeństwo jednak nie może się w tym zamykać. Trzeba odpowiadać miłosierdziem na miłosierdzie, którego Bóg nam udziela, i wychodzić naprzeciw drugiego człowieka z wyciągniętą dłonią i radosną twarzą.
ŹRÓDŁO:
https://niezbednik.niedziela.pl/artykul/657/Swieto-Milosierdzia
W pierwszą niedzielę po Wielkanocy Kościół obchodzi Święto Miłosierdzia Bożego, zwane obecnie Niedzielą Miłosierdzia Bożego. Główne uroczystości odbędą się w miejscach szczególnie związanych z kultem Miłosierdzia Bożego.
Metropolita warszawski abp Adrian Galbas będzie przewodniczył w niedzielę 12 kwietnia o godz. 15.00 Mszy Świętej przy figurze Jezusa Miłosiernego w Parku Moczydło na warszawskiej Woli, u zbiegu ulic Górczewskiej i Deotymy. Eucharystię poprzedzi Koronka do Miłosierdzia Bożego. Po Mszy Świętej odbędzie się koncert chrześcijańskiej muzyki chóralnej.
Z kolei w prowadzonym przez pallotynów sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Ożarowie Mazowieckim Mszy Świętej o godz. 12.00 będzie przewodniczył abp Tadeusz Wojda, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.
Uroczystości odpustowe odbędą się też w sanktuarium św. Faustyny przy ulicy Żytniej w Warszawie. To właśnie w tym miejscu 1 sierpnia 1925 roku do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia wstąpiła Helena Kowalska, która następnie przyjęła imię zakonne Maria Faustyna.
W sanktuarium św. Faustyny Mszy Świętej odpustowej o godz. 15.00 będzie przewodniczył abp Antonio Guido Filipazzi, nuncjusz apostolski w Polsce. Liturgię poprzedzi Koronka do Miłosierdzia Bożego. Ponadto, o godz. 14:00 rozpocznie się modlitwa przed Najświętszym Sakramentem – odczytane zostaną złożone wcześniej intencje, prośby i podziękowania. W tym czasie będzie można też skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania.
ŹRÓDŁO:
https://archwwa.pl/aktualnosci/niedziela-milosierdzia-bozego-glowne-obchody-odbeda-sie-przy-figurze-jezusa-milosiernego-na-warszawskiej-woli/
Uczynki miłosierdzia to chrześcijańskie dzieła miłości, podzielone na duchowe i cielesne, mające na celu pomoc bliźnim w ich potrzebach. Obejmują m.in. karmienie głodnych, nawiedzanie chorych, pocieszanie strapionych i przebaczanie urazów. Wynikają z Ewangelii (Mt 25) i są sprawdzianem wiary.
Oto tradycyjne zestawienie uczynków miłosierdzia:
Uczynki miłosierdzia względem ciała (pomoc materialna)
Głodnych nakarmić
– dzielenie się pożywieniem.
Spragnionych napoić
– zapewnienie dostępu do wody.
Nagich przyodziać
– zapewnienie odzieży.
Podróżnych w dom przyjąć
– gościnność, pomoc imigrantom.
Więźniów pocieszać
– wsparcie duchowe i odwiedziny.
Chorych nawiedzać
– opieka i towarzyszenie.
Umarłych pogrzebać
– godne pochowanie zmarłych.
Uczynki miłosierdzia
względem duszy (pomoc duchowa)
Grzesznych upominać
– zwracanie uwagi na błędy.
Nieumiejętnych pouczać
– dzielenie się wiedzą i wiarą.
Wątpiącym dobrze radzić
– wspieranie w trudnych decyzjach.
Strapionych pocieszać
– okazywanie empatii i wsparcia.
Krzywdy cierpliwie znosić
– opanowanie i wyrozumiałość.
Urazy chętnie darować
– przebaczanie.
Modlić się za żywych i umarłych – pamięć modlitewna.
Współcześnie wskazuje się również na potrzebę dbałości o środowisko naturalne jako nowy uczynek miłosierdzia
(tzw. "troska o wspólny dom").
AI - uczynki miłosierdzia
Wielkie wołanie - jako przywódcy duchowego świata - o pokój i w obronie zabijanych i prześladowanych. Pozdrowienia w języku polskim. Powrót do niektórych tradycji, w tym do niesienia krzyża w Koloseum. Jak wyglądała Wielkanoc z Leonem XIV?
W obliczu nowych wojen i konfliktów na świecie, wciąż zaognionych sytuacji w wielu krajach po niedawnych konfliktach – w tym na Bliskim Wschodzie, Ukrainie, w Afryce, na Haiti – Leon XIV zdecydował, by jego pierwszy Wielki Tydzień i Wielkanoc jako papieża były mocnym apelem o pokój.
Bóg nie wysłucha waszych modlitw, macie ręce pełne krwi
„Zmiłujcie się! Odłóżcie broń, pamiętajcie, że jesteście braćmi!” – to przejmujące wołanie Leona XIV rozległo się na Placu Świętego Piotra w Niedzielę Palmową, tuż po odczytaniu Pasji Chrystusa wobec kilkudziesięciu tysięcy zgromadzonych i milionów przed telewizorami.
Chwilę potem Papież przypomniał przywódcom toczących i rozpoczynających kolejne wojny, że Jezus nie chwycił za broń, zawsze odrzucał przemoc. – To Bóg, który odrzuca wojnę, którego nikt nie może wykorzystać do usprawiedliwienia wojny, który nie słucha modlitwy tych, którzy wojnę prowadzą, i odrzuca ją, mówiąc: „Choćbyście nawet mnożyli modlitwy, Ja nie wysłucham. Ręce wasze pełne są krwi” – przypominał stanowczo Leon XIV.
Niepokojące wieści z Jerozolimy
Nie była to łatwa niedziela. Już rano przyszły wiadomości – z pewnością bolesne i trudne dla Papieża – o niewpuszczeniu w Jerozolimie do Bazyliki Grobu Świętego łacińskiego patriarchy Jerozolimy kard. Pierbattisty Pizzaballi. Po raz pierwszy od kilku wieków patriarcha nie mógł wejść, aby sprawować Mszę św. Niedzieli Palmowej. W tej sytuacji rodziło się pytanie o obchody Triduum Paschalnego oraz samej Wielkanocy w miejscu, stanowiącym samo serce tych Świąt – w którym Chrystus został zabity, pogrzebany, a trzeciego dnia zmartwychwstał.
Pomimo początkowej fali oburzenia na świecie udało się sprawę rozwiązać w sposób dyplomatyczny. Jeszcze w Wielki Piątek Papież rozmawiał z prezydentem Izraela Isaakiem Herzogiem, którego przyjął kilka miesięcy wcześniej w Watykanie, a który teraz wniósł ważną rolę w rozwiązanie tej sprawy.
W Koloseum wzorem Jana Pawła II
Dwa dni później, w Wielki Wtorek powiedział dziennikarzom, że modli się o rozejm na czas Wielkanocy. Miał jednak świadomość, że „niestety, wiele osób chce szerzyć nienawiść, przemoc i wojnę”.
Dlatego postanowił osobiście nieść krzyż podczas wielkopiątkowej Drogi Krzyżowej w Koloseum. To zwyczaj zainicjowany przez Jana Pawła II, choć nabożeństwo Drogi Krzyżowej w Koloseum odprawiane było już od końca XVIII wieku, kiedy wprowadził je papież Benedykt XIV. To Jan Paweł II jako pierwszy papież w historii osobiście niósł krzyż przez 14 stacji Drogi Krzyżowej przez wszystkie lata od 1980 do 1994 roku – kiedy pozwalały mu siły. Benedykt XVI i Franciszek nie nieśli krzyża przez wszystkie stacje i dopiero Leon XIV jest drugim po papieżu Polaku, który niósł krzyż przez 14 stacji.
„Sądzę, że to będzie znak, ze względu na to, co Papież reprezentuje jako duchowy przywódca we współczesnym świecie – jest głosem przypominającym, że Chrystus nadal cierpi. A ja również niosę wszystkie te cierpienia w mojej modlitwie” – wyjaśnił jeszcze we wtorek Leon XIV.
Przesłanie do przywódców, w tym Trumpa
Papież Amerykanin zapytany o przesłanie do przywódców USA odparł: „Powiedziano mi, że prezydent Trump niedawno stwierdził, iż chciałby zakończyć wojnę. Miejmy nadzieję, że szuka ‘wyjścia z sytuacji’. Miejmy nadzieję, że poszukuje sposobu na ograniczenie przemocy i bombardowań, co byłoby znaczącym wkładem w usunięcie nienawiści, która powstaje i stale narasta na Bliskim Wschodzie i w innych miejscach”.
Dodał, że dlatego nadal apeluje do wszystkich przywódców świata, aby wrócili do do stołu rozmów, do dialogu. „Szukajmy rozwiązań problemów, szukajmy sposobów na ograniczenie przemocy, którą podsycamy, aby pokój – zwłaszcza w czasie Wielkanocy – mógł zapanować w naszych sercach” – dodał Papież.
Droga Krzyżowa z pamięcią o Bliskim Wschodzie
Ważnym przesłaniem Drogi Krzyżowej w Koloseum było zwrócenie się przez Papieża do o. Francesco Pattona, byłego kustosza Ziemi Świętej, by to on ułożył rozważania do 14 stacji. Chodziło o podkreślenie szczególnej troski Papieża o ludzi mieszkających w Ziemi Świętej i na całym Bliskim Wschodzie, którzy w ostatnich latach, i teraz na nowo, szczególnie doświadczają przemocy i wojen.
A o. Patton nawiązał do współczesnych matek opłakujących dzieci, do Szymonów Cyrenejczyków, którzy niosą bezinteresownie pomoc drugiemu, czasami nawet nie zdając sobie sprawy z jej znaczenia, do Weronik ocierających zbrukane oblicza, do kobiet i słabych, wykorzystywanych przez mocnych tego świata.
Wielki Czwartek – powrót do tradycji
Jeszcze przed Drogą Krzyżową w Wielki piątek, Papież wrócił do innej – wielowiekowej – tradycji obmywania nóg kapłanom w Wielki Czwartek w Bazylice św. Jana na Lateranie – to siedziba Biskupa Rzymu, pierwsza rzymska świątynia, zbudowana przez Konstantyna Wielkiego, w której chrześcijanie w tym mieście mogli swobodnie się modlić.
Papież Franciszek, w geście pokory i wyjścia na peryferie, obmywał nogi w Wielki Czwartek więźniom, migrantom, osobom wykluczonym – często w więzieniu Rebibbia czy innych miejscach. Leon XIV obmył nogi 11 kapłanom wyświęconym prez niego samego w ubiegłym roku oraz ks. Renzo Chiesie, ojcu duchownemu Papieskiego Seminarium Rzymskiego.
Papież wskazał, że w tym geście człowiek powinien na nowo odkryć wielkość Boga, która różni się od tej, jaką sobie wyobraża. Nie jest to – jak podkreślał Benedykt XVI – Bóg sukcesu, lecz Bóg Męki. Nie Bóg, który nam służy, ponieważ daje nam zwycięstwo, użyteczny jak pieniądze i władza. Pan klęka, aby obmyć człowieka — z miłości do niego. A Boży dar nas przemienia.
Wcześniej, podczas czwartkowej Mszy Krzyżma Ojciec Święty wezwał kapłanów do odnowienia swej misji, pełnionej bez nadużywania władzy.
W tej mrocznej godzinie dziejów spodobało się Bogu posłać nas, abyśmy rozsiewali woń Chrystusa tam, gdzie panuje odór śmierci. Odnówmy nasze „tak” dla tej misji – mówił Leon XIV do kapłanów w Wielki Czwartek rano w bazylice św. Piotra. Wskazał, że tak, jak Jezus, należy pozostawić wszystko co znane i bezpieczne oraz „ogołocić się”, aby pełnić misję w wolności.
W pokorze przed krzyżem
Również w Wielki Piątek, podczas adoracji krzyża, Leon XIV wrócił do innej tradycji – Ojciec Święty podszedł do krzyża bez butów.
Zgodnie z tradycją homilię podczas liturgii Męki Pańskiej wygłosił kaznodzieja Domu Papieskiego – o. Roberto Pasolini. Wskazał on, że Jezus swoim posłuszeństwem Ojcu przerwał logikę zła, a za Jego przykładem także my możemy zatrzymywać krąg zła, jeśli nie będziemy palcem wskazywać wroga, ani nie odwzajemniać doznanej krzywdy, ale przyjmiemy „partyturę krzyża”.
Również podczas trwającej 3 godziny liturgii Wigilii Paschalnej w Wielką Sobotę Ojciec Święty wzywał do działań na rzecz pojednania i pokoju. „Siostry, bracia, również w naszych czasach nie brakuje grobowców, które trzeba otworzyć, a często kamienie, które je zamykają, są tak ciężkie i tak pilnie strzeżone, że wydają się nie do ruszenia. Niektóre z nich przytłaczają człowieka w sercu, jak nieufność, strach, egoizm, urazy; inne, będące konsekwencją tych wewnętrznych, zrywają więzi między nami, jak wojna, niesprawiedliwość, izolacja między narodami i państwami. Nie pozwólmy, by nas sparaliżowały!” – mówił Papież.
Wielkie czuwanie w intencji pokoju 11 kwietnia
Leon XIV, który rozpoczął swój pontyfikat, cytując słowa Chrystusa wypowiedziane do uczniów w Wieczerniku po zmartwychwstaniu – „Pokój wam” – również w swoją pierwszą Wielkanoc jako papieża uczynił wszystko, by przesłanie pokoju wybrzmiało jak najmocniej. W homilii w Niedzielę Wielkanocną mówił o nadziei. “Potrzebujemy dziś tej pieśni nadziei. I to my, zmartwychwstali wraz z Chrystusem, mamy ją nieść drogami świata. Biegnijmy więc jak Maria Magdalena, głośmy ją wszystkim, nieśmy naszym życiem radość zmartwychwstania, aby wszędzie tam, gdzie wciąż unosi się widmo śmierci, mogło zajaśnieć światło życia” – wzywał.
W swym pierwszym wielkanocnym orędziu Urbi et Orbi, wzywał: „Kto dzierży broń, niech ją złoży! Kto ma władzę rozpętywania wojen, niech wybiera pokój! Nie pokój narzucany siłą, lecz budowany poprzez dialog! Nie budowany na woli panowania nad drugim, lecz na pragnieniu spotkania z nim!”
Przypomniał, że pokój, który przekazuje nam Jezus, nie jest tym pokojem, który jedynie ucisza oręż, lecz tym, który dotyka i przemienia serce każdego. „Nawracajmy się przyjmując pokój Chrystusa! Niech zabrzmi wołanie o pokój, które wypływa z serca! Dlatego zapraszam wszystkich do zjednoczenia się ze mną podczas czuwania modlitewnego w intencji pokoju, które będziemy przeżywać tutaj, w Bazylice Świętego Piotra, w najbliższą sobotę, 11 kwietnia” – zaapelował Ojciec Święty.
Do Polaków po polsku
W tym dniu Papież również po raz pierwszy złożył życzenia Polakom w naszym języku. „Radosnych Świąt Wielkanocnych!” – powiedział Leon XIV z loggii błogosławieństw Bazyliki św. Piotra wobec 50 tys. zgromadzonych na placu przed bazyliką i milionów przed odbiornikami. Polski był jednym z zaledwie kilku języków, w których Papież pozdrowił wiernych – obok włoskiego, francuskiego, niemieckiego, hiszpańskiego, portugalskiego, arabskiego, chińskiego, łaciny.
Jeszcze wcześniej, w Wielką Środę, podczas audiencji generalnej, mówiąc do Polaków w języku włoskim Leon XIV zachęcał do adoracji najświętszego Sakramentu przy Grobach Pańskich oraz do udziału w procesji rezurekcyjnej, jako wyznania wiary.
Przeciw fake newsom
Wreszcie w Poniedziałek Wielkanocny w rozważaniu przed modlitwą Regina Coeli Leon XIV wskazał na dwie narracje płynące od pustego grobu – prawdziwą – o zmartwychwstaniu – i fałszywą, którą głosili przekupieni żołnierze. „Jedna jest źródłem nowego i wiecznego życia, druga zaś pewnej i ostatecznej śmierci. Ten kontrast skłania nas do refleksji nad wartością chrześcijańskiego świadectwa i nad uczciwością ludzkiej komunikacji. Często bowiem opowiadanie prawdy zostaje zaciemnione przez fake news – jak mówi się dzisiaj – czyli przez kłamstwa, aluzje i bezpodstawne oskarżenia” – mówił Papież.
„W obliczu tych przeszkód prawda jednak nie pozostaje ukryta, przeciwnie – wychodzi nam naprzeciw, żywa i pełna blasku, rozświetlając najgęstsze ciemności” – dodał.
Wspomnienie Franciszka: moc zmartwychwstania
W Poniedziałek Wielkanocny nie mogło zabraknąć odniesienia szczególnego. „Ze szczególną serdecznością – w świetle Zmartwychwstałego – wspominamy dziś Papieża Franciszka, który właśnie w Poniedziałek w Oktawie Wielkanocy w ubiegłym roku oddał życie Panu. Wspominając jego wielkie świadectwo wiary i miłości, prośmy razem Maryję Pannę, Stolicę Mądrości, abyśmy mogli stawać się coraz bardziej pełnymi światła głosicielami prawdy” – mówił Ojciec Święty.
Leon XIV wielokrotnie odwoływał się w swoich homiliach i przesłaniach do nauczania papieża Franciszka. Tak było też podczas niedzielnej homilii, kiedy cytował adhortację Evangelii gaudium Franciszka, mówiąc, iż zmartwychwstanie Chrystusa „nie należy do przeszłości; zawiera żywotną siłę, która przeniknęła świat. Tam, gdzie wszystko wydaje się martwe, ze wszystkich stron pojawiają się ponownie kiełki zmartwychwstania. Jest to siła nie mająca sobie równych. To prawda, iż wiele razy wydaje się, że Bóg nie istnieje: widzimy niesprawiedliwość, złość, obojętność i okrucieństwo, które nie ustępują. Jednak jest tak samo pewne, że pośród ciemności zaczyna zawsze wyrastać coś nowego, co wcześniej czy później przynosi owoc”
Źródło:
https://stacja7.pl/zwatykanu/podsumowanie-pierwszej-wielkanocy-leona-xiv-wolanie-o-pokoj-powrot-do-niektorych-tradycji/
Święty Tomasz z Akwinu w swoim komentarzu do Ewangelii św. Jana (Super Evangelium S. Ioannis, cap. 20, lectio 6) analizuje spotkanie zmartwychwstałego Jezusa z Tomaszem Apostołem, zwracając uwagę na subtelne rozróżnienie między wiarą opartą na widzeniu a wiarą czystą, opartej na świadectwie.
Oto główne punkty komentarza św. Tomasza do słów: „Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20, 29):
Dwa rodzaje wiary: Tomasz z Akwinu wskazuje, że wiara Tomasza (Apostoła) była słabsza, ponieważ potrzebowała oparcia w zmysłach (zobaczenie i dotknięcie ran). Wiara ta była wymuszona dowodem, a nie dobrowolnym przyjęciem prawdy.
Wyższość wiary bez widzenia: Jezus, mówiąc o błogosławieństwie, wskazuje na wyższość wiary tych, którzy uwierzą później (w przyszłych pokoleniach) tylko na podstawie świadectwa Kościoła, a nie bezpośredniego doświadczenia zmysłowego.
Istota "błogosławieństwa": Błogosławieństwo odnosi się do duchowego poznania, które jest czystsze i bardziej zasługujące. Tomasz z Akwinu podkreśla, że wiara jest tym trwalsza i bardziej zasługująca, im mniej zależy od zewnętrznych dowodów, a bardziej od łaski i prawdy Bożej.
Cel zapisania Ewangelii: Komentarz wskazuje, że opis ten (i cały tekst Ewangelii) jest zapisany właśnie po to, aby czytelnicy, nie widząc fizycznie Jezusa, uwierzyli, że jest On Chrystusem, Synem Bożym, i przez to mieli życie.
Tomasz jako przykład łaski: Mimo początkowej niewiary, Tomasz Apostoł stał się przykładem pełnego wyznania wiary: "Pan mój i Bóg mój", co pokazuje, że Jezus zmartwychwstały jest prawdziwym Bogiem i człowiekiem (rany).
W skrócie:
Św. Tomasz podkreśla, że Jezus chwali wiarę, która nie potrzebuje "zobaczyć, aby uwierzyć", czyniąc ją fundamentem życia chrześcijańskiego dla wiernych w każdym czasie.
Źródło:
Google Ai:
Komentarz sw. Tomasza z Akwinu
do fragmentu Ewangelii
‘Uwierzyłeś dlatego,
ponieważ Mnie ujrzałeś?
Na mocy ustawy z 22 lutego 2019 r. Sejm RP ustanowił Święto Chrztu Polski, które obchodzimy 14 kwietnia. Wybrano tę datę, ponieważ w roku 966 na ten dzień przypadała Wielka Niedziela.
Chrzest księcia Polan, Mieszka I, był jednym z przełomowych wydarzeń w historii Polski i Polaków. Ponieważ jednak relacje z tych wczesnych wieków są bardzo skromne, wielu rzeczy możemy się tylko domyślać. Chrzest odbył się prawdopodobnie w Wielką Sobotę – zgodnie z ówczesnym zwyczajem – w nocy oczekiwania na Zmartwychwstanie Pańskie. Znaleziska archeologiczne sugerują, że mógł on nastąpić na wyspie Ostrów Lednicki, koło grodu gnieźnieńskiego, głównej siedziby rodu Piastów. Znaleziono tam basen chrzcielny, w którym swobodnie mieścił się dorosły człowiek. Przypuszcza się, że razem z księciem został ochrzczony jego dwór.
Kronikarz z XII w., Gall Anonim, twierdzi, że do przyjęcia chrześcijaństwa z Zachodu namówiła Mieszka jego żona, córka księcia czeskiego, Dobrawa. Książę zawarł z nią małżeństwo, licząc na przyjaźń z władcą Czech i wspólne działanie przeciw Związkowi Wieleckiemu – groźnemu sąsiadowi znad Bałtyku. Z Czech przybyli także pierwsi misjonarze.
Wielokrotnie w historiografii podkreślano, że książę Polan obawiał się ekspansji niemieckiej, przed którą miało go uchronić porzucenie pogaństwa. Zagrożenie z tej strony było realne, o czym mogą świadczyć walki z margrabiami, jednak nie należy go wyolbrzymiać.
Być może największe znaczenie chrzest miał dla wewnętrznej polityki państwa Polan, które podbijało sąsiednie plemiona, czczące lokalne bóstwa. Przyjęcie chrześcijaństwa sakralizującego władzę książęcą i królewską miało zintegrować młody organizm państwowy, umocnić władzę księcia. Wraz z chrześcijaństwem zaczęła rozwijać się także administracja kościelna, dostarczająca wsparcia nie tylko duchowego, ale także w zakresie rządzenia, gospodarki i – co najważniejsze – w kwestii przyjmowania zdobyczy cywilizacji zachodniej.
ŹRÓDŁO i cała rozmowa:
https://muzhp.pl/kalendarium/chrzest-mieszka-i
(...) Alleluja, czyli po prostu: „chwalcie Pana”, jest najkrótszą modlitwą uwielbienia Boga. Jednosłowna i dosłowna. Tak, o nic w niej prosimy, za nic nie dziękujemy, nie przepraszamy. Po prostu jesteśmy szczęśliwi, że Bóg jest z nami, Bóg który Zmartwychwstał i żyje.
Katechizm powie, że to modlitwa „dziecka Bożego, grzesznika, któremu przebaczono, który zgadza się na przyjęcie miłości, jaką jest kochany, i chce na nią odpowiedzieć jeszcze bardziej kochając” (KKK 2712). Tak, ktoś, kto pojął jak wielka jest miłość Boża, nie znajdzie słów, aby wychwalić Boga. Zostanie mu więc tylko to jedno: alleluja!
To słowo wyprowadza człowieka ku górze. „Pieśń we wszystkim drzemie”, powiedział jeden z niemieckich poetów. Kontemplując zmartwychwstanie Chrystusa, drzemiąca w nas pieśń Alleluja przebudza się i wnosi.
Dokładnie tego doświadczył św. Augustyn w Mediolanie, gdy w Wigilię Zmartwychwstania usłyszał w kościele wiernych śpiewających ku czci Chrystusa. To przywróciło mu wiarę.
Potem w jednej ze swoich wielkich mów, powie tak: „Alleluja, chwalcie Pana. Chwalmy Pana życiem i słowami, sercem i ustami, głosem i zachowaniem. Bóg chce, abyśmy śpiewali Alleluja, lecz, aby w tym kto śpiewa nie było niezgody. Niech zgodne będą nasze życie i nasze usta, nas głos i nasze zachowanie. Powtarzam to z obawy, aby nasz piękny śpiew nie oskarżał naszego złego postępowania(…). Śpiewaj jak podróżnik, śpiewaj, ale idź naprzód. Śpiewaj, by nieustannie się trudzić, nie daj się ogarnąć lenistwu. Śpiewaj i idź naprzód. Co znaczy idź naprzód? Rozwijaj się, rozwijaj się w czynieniu dobra. Rozwijaj się w prawości wiary i czystości życia. Śpiewaj i idź naprzód” (Mowa 256).
Jeszcze potem, w roku 430 północnoafrykańskie miasto Hippona było oblężone przez barbarzyńców, a jego wielki biskup, ten sam przebudzony niegdyś wielkanocną pieśnią, św. Augustyn, leżał na łożu śmierci. Ostatnim pocieszeniem na ziemi była dlań wiadomość przyniesiona z jego katedry, gdzie w tym samym czasie obchodzono Wigilię Zmartwychwstania Pańskiego. Właśnie kantor zaintonował Alleluja, wtem od tyłu, od strony drzwi wpadła strzała i przeszyła gardło młodego śpiewaka. Mógł dokończyć Alleluja w niebie. Augustyn płakał z radości na wieść o tym, że wierni wyszli naprzeciw barbarzyńcom z pieśnią Alleluja na ustach, na wieść o tym, że Kościół w Hipponie przez kantora, który umarł z Alleluja na ustach, zapowiadał w niebie, konającego już biskupa.
Bracia i Siostry,
Alleluja powinno być „cantus firmus” każdej i każdego z nas. Wokół wiele jest pieśni żałobnych. Nie ulegajmy im. My mamy nasze Alleluja. Skoro Chrystus swym zmartwychwstaniem pokonał świat (por. J 16,33), nie lękajmy się zwyciężonego świata. Niech ta pieśń, łączy nas, czyni nas braćmi i siostrami!
Aby ją zaśpiewać tak, jak powinna być zaśpiewana, broń Boże nie można jej recytować, potrzeba zrobić dzisiaj dwie rzeczy. Po pierwsze odnowić swoją wiarę w Zmartwychwstanie Chrystusa. To podstawa, zgodnie ze słowami św. Pawła, że „jeśli Chrystus nie zmartwychwstał próżna jest nasza wiara” (1 Kor 15,14). Nie można wierzyć w Chrystusa, nie wierząc w jego zmartwychwstanie. Katechizm Kościoła powie, że jest to kulminacyjna prawda naszej wiary (por. KKK 638).
O tym opowiada nam usłyszana przed chwilą Ewangelia (por. J 20,1-9). Ona nie zawiera opisu zmartwychwstania Chrystusa. Nikt bowiem tego nie widział, nikt nie może tego przedstawić, tak, jak na przykład przedstawiony jest opis Męki Chrystusa. Tam Ewangeliści zachowują się niemal jak sprawozdawcy sądowi, opisując szczegóły procesu Chrystusa przed Sanhedrynem, potem u Piłata, potem Drogę Krzyżową i w końcu samo umieranie Zbawiciela.
Ewangelie o Zmartwychwstaniu są chaotyczne, rwane, delikatne. Potwierdza to tylko, że choć Chrystus wielokrotnie zapowiadał swoje zmartwychwstanie, ostatecznie ono wszystkich przerosło. I to w Ewangeliach widać. One, a będziemy ich słuchać w tych wielkanocnych dniach, opowiadają nam o spotkaniach ze Zmartwychwstałym, dzięki którym rodzi się wiara w Jego zmartwychwstanie.
Tak jest również w Ewangelii usłyszanej dopiero co. Pełno tu biegu, pełno chaosu. Maria Magdalena informuje Apostołów, że w grobie nie ma ciała Chrystusa. Informuje ich więc raczej o przestępstwie, o kradzieży, nie o zmartwychwstaniu. Potem Piotr i Jan biegną co sił, a że Jan sił ma więcej, i tych duchowych i tych fizycznych, jest przy grobie pierwszy. Pierwszy jednak wchodzi Piotr, ponieważ to on jest Pierwszy spośród Apostołów, a fakt zdrady Piotra wcale tego nie unieważnia.
Nic jednak tu nie ma o tym, że Piotr w tym momencie uwierzył w Chrystusa. Na razie zobaczył on tylko, że nie ma ciała, że są jedynie płótna.
Gdy jednak wszedł do grobu Jan „ujrzał i uwierzył”, jak słyszeliśmy przed chwilą. Dla Jana widok pustego grobu z obecnymi tam płótnami, w które zwinięte było ciało Jezusa był przekonującym dowodem na zmartwychwstania. Płótna były bowiem nienaruszone, nierozwinięte, puste, bez ciała Jezusa. Zdumiony apostoł zrozumiał, że skoro płótna były nierozwiązane, a więc nikt nie wyjmował z nich ciała zmarłego, ciało to musiało przeniknąć przez całun. To sprawiło, że Jan „ujrzał i uwierzył” (J 20,8).
Piotr uwierzy później. Ostatecznie dopiero podczas przepięknego spotkania nad jeziorem galilejskim, gdy rzuci się w wody jeziora, by jak najszybciej paść przed Chrystusem na kolana, a potem wyzna, że bardzo Chrystusa kocha (por. J 21,17). W konsekwencji tej wiary i po Zesłaniu Ducha Świętego będzie mógł wypowiedzieć słowa, które słyszeliśmy dzisiaj: „…my jesteśmy świadkami wszystkiego, co [Chrystus] zdziałał w ziemi żydowskiej i w Jerozolimie. Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie, a Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu” (Dz, 10,39-41). Ostatecznie Piotr odda za Chrystusa życie.
Maria Magdalena po wizycie przy grobie uwierzy, że nie dokonało się żadne przestępstwo kradzieży ciała, ale że Chrystus naprawdę zmartwychwstał uwierzy dopiero, gdy Ten, pomylony przez nią z ogrodnikiem wypowie jej imię: ”Mario”. Wtedy rzuci się Chrystusowi do stóp, zostanie jednak poproszona, by nie zatrzymywała Go dla siebie, lecz by stała się apostołką Zmartwychwstałego Pana (por. J.20,11-18).
Dla mnie świadomym początkiem wiary w Chrystusa był moment mojego bierzmowania, do którego poszedłem właściwie jako niewierzący, poproszony o to przez moją babcię. Właśnie wtedy, gdy otrzymywałem ten sakrament po raz pierwszy pojawiła się we mnie myśl, delikatniejsza niż pierwsze wiosenne słońce: „a może to jest prawda”, z tym Chrystusem, z tym zmartwychwstaniem, z tym Kościołem. Od tamtego momentu sprawy wiary zacząłem traktować poważnie. Potem mogłem poznać czym, albo raczej kim jest Kościół, który umożliwia mi stałe spotkanie z Chrystusem zmartwychwstałym, bym w końcu mógł powiedzieć dojrzale i w sposób wolny: wierzę.
Elementem tej wiary jest także wiara w życie wieczne. Tak, wierzę, że śmierć nie jest końcem, a jedynie przejściem, wierzę, że skoro śmierć nad Chrystusem nie ma już władzy, to nie będzie miała tej władzy także nade mną (por. Rz 8.11). Bez tej wiary bym zwariował. (...)
Źródło i cała homilia:
https://archwwa.pl/aktualnosci/abp-galbas-w-niedziele-zmartwychwstania-alleluja-powinno-byc-piesnia-naszego-zycia/
Jak wygląda posługa jałmużnika i jak wesprzeć jego działania? W rozpoczynającym się w niedzielę Tygodniu Miłosierdzia zapraszamy do obejrzenia wideo z udziałem ks. Marcina Szczerbińskiego, który pełni w Archidiecezji Warszawskiej posługę jałmużnika biskupiego
Do głównych zadań jałmużnika biskupiego należy udzielanie doraźnego wsparcia – zarówno materialnego, jak i duchowego – osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. Ważnym elementem posługi jałmużnika są również spotkania z osobami potrzebującymi wsparcia duchowego i rozmowy, ponieważ często za trudną sytuacją materialną kryją się głębokie zranienia.
Ks. Marcin Szczerbiński współorganizował m.in. obchody Światowego Dnia Ubogich oraz koncerty charytatywne, z których dochód przeznaczono na pomoc osobom bezdomnym. Ponadto zainicjował Akademię Dobra na Akademii Katolickiej w Warszawie oraz wolontariat wśród kleryków warszawskiego seminarium, którzy angażują się przede wszystkim w pomoc osobom starszym i samotnym.
Zapraszamy do obejrzenia wideo, w którym ks. Marcin Szczerbiński szerzej opowiada o swojej posłudze.
Źródło i link do filmu:
https://archwwa.pl/aktualnosci/jak-pomaga-jalmuznik-biskupi-wideo/
Nowa wizja duszpasterza Łodzi, konkretne obietnice synodalności, symboliczne gesty i wzruszające słowa. Ale to nie wszystko, bo na uroczystości pojawił się też niespodziewany gość. O. Tadeusz Rydzyk usiadł w pierwszej ławce, żeby wyraźnie zaznaczyć swoją obecność.
Nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi, kardynałowie, ponad pięćdziesięciu arcybiskupów i biskupów, blisko pół tysiąca księży oraz licznie zgromadzeni wierni z Łodzi i całej Polski uczestniczyli w uroczystościach ingresu.
W sobotę rozpoczął się nowy okres łódzkiego Kościoła, na czele którego stanął kard. Konrad Krajewski. I będzie on prowadził ten Kościół przez co najmniej następne 13 lat, zanim osiągnie wiek emerytalny.
W samej uroczystości nie brakowało scen symbolicznych, które warto zapamiętać na dłużej. Mogą one bowiem zwiastować kierunki w nowej, choć niełatwej drodze łódzkiego kardynała.
I. Kard. Krajewski: Ja wiem, gdzie jest Jezus. On jest tutaj, w tej katedrze
"
Pamiętacie, kiedy Jezus wam przeszkadzał w życiu? Czy są takie chwile, kiedy On mi przeszkadza?" — pytał już na samym początku homilii kard. Krajewski.
Ale zaraz sam odpowiedział na to pytanie, powołując się na życie i przykład Syna Bożego:
Kiedy czytałem kilka dni temu po raz pierwszy Ewangelię przed dzisiejszą uroczystością. Przypomniały mi się dni w seminarium, kiedy nocami słuchaliśmy w radio procesu księdza Popiełuszki. Potem oczekiwanie, bo ciała nie można było znaleźć. Potem jego śmierć. Dlaczego go trzeba było zabić? Bo ludzie szli za nim. Bo mówił za świętym Pawłem, że zło trzeba dobrem zwyciężać. Prawda kosztuje czasem życie
— podsumował hierarcha.
Dalej kardynał zwrócił się bezpośrednio do swoich wiernych:
— Wszyscy, którzy wiecie, gdzie On się znajduje, powiedzcie nam. Chciałem wam powiedzieć: ja wiem, gdzie On jest. Ja wiem, gdzie jest Jezus. On jest tu. On jest tu podczas Eucharystii. On jest tu, w Kościele — wyjaśnił.
W dalszej części homilii w sposób metaforyczny zdradził też, jak widzi swoją rolę w diecezji:
Kapłan ma reprezentować Boga całym sobą. Zobaczcie, jak jestem ubrany. Widać tylko twarz i ręce. Cały. Mam należeć do Boga. Cały. Mam go reprezentować. Mam w Jego imieniu mówić. Mam go przyzywać. Mam go nie zasłaniać sobą. Czasem zasłaniamy Boga sobą. Czasem jesteśmy karykaturą Chrystusa. Dobrze o tym wiecie. Jesteśmy z ludu wzięci. Mamy obciążenia, jakie ma dziś lud. A Jezus zaczyna nam ufać [...] Razem z wami wybieram się dzisiaj na drogi świętości. Bądźmy razem i słuchajmy się słów Ewangelii. Dotykajmy go w sakramentach i nabierzmy. Nabierzmy logiki Boga w rozwiązywaniu wszystkich spraw naszego życia
Na sam koniec mszy kardynał wspomniał nieżyjącego już papieża Franciszka, który miał go nauczyć właśnie tego, by swoją posługą "nie zasłaniał Boga". Zapamiętał to i wziął sobie do serca.
II. Poruszający moment podczas mszy. Kardynał uklęknął przed wiernymi
Kolejny obraz to prośba kardynała do wszystkich, którzy w sobotę znaleźli się w łódzkiej bazylice:
— Mam do was prośbę. Taką zwykłą, jak można poprosić drugiego człowieka, prosząc, by się pomodlił. Ja proszę, byście mnie otoczyli modlitwą i pobłogosławili. Uklęknę przed wami i poproszę. Wyciągnijcie nade mną rękę, bym nie zasłaniał sobą Boga. Bym razem z wami szedł do świętości. By Bóg był obecny, dotykał w naszym łódzkim Kościele — powiedział poruszony kardynał.
Wyszedł na środek ołtarza, a setki rąk w katedrze uniosło się w górę i modliło razem ze swoim pasterzem. Na koniec to kardynał pobłogosławił zebranych.
Ten gest miał w sobie szczególną symbolikę. Nowy metropolita wiele razy podkreślał, że ma zamiar tworzyć Kościół łódzki nie sam, ale razem z prezbiterami, a przede wszystkim wiernymi. Dziękował obecnym za to, że ta uroczystość to "nasz wspólny ingres".
Po samej mszy przy pomniku Jana Pawła II kardynał przyjmował gratulacje od wiernych. Tłum ludzi ustawiał się w rzędach, żeby choć przez chwilę uściskać się ze swoim nowym pasterzem. Niektórzy przeżywali to spotkanie ze łzami w oczach.
III. Prezenty od kard. Rysia i burza oklasków
Trudno nie odnieść wrażenia, że osobą, która w Łodzi ciągle budzi najwięcej emocji, jest kard. Grzegorz Ryś. I tak samo było wczoraj. Ryś był witany przez swoich byłych wiernych od momentu, gdy tylko po godz. 11 u boku kard. Krajewskiego i kard. Nycza pojawił się przed katedrą.
Kulminacją był zaś moment, gdy ustępujący kardynał wygłosił swoje przemówienie na koniec mszy. Zanim jeszcze podszedł do mikrofonu, w kościele rozległa się dla niego burza oklasków.
Kardynale Konradzie, mam dla ciebie dwa prezenty. Nie są moje, tylko przeze mnie przechodzą. I obydwa są zakorzenione w dzisiejszej liturgii. Prezent pierwszy to bardzo wymagające zdanie, z którym ruszasz w swoją posługę w Łodzi. "Tego dnia postanowili go zabić" [...] Pewnie wiele rzeczy będzie musiało w tobie umrzeć. I dzisiaj i przez następne tygodnie i lata. I to tylko nie będzie efekt zewnętrznych okoliczności. Jeśli ma coś naprawdę w nas umierać, to musi to być mocą naszych decyzji. I tego męstwa jezusowego ci życzę. Byś się nie bał wchodzić w tę śmierć. Warto. Ewangelia mówi, że to cena gromadzenia rozproszonych dzieci bożych. To gromadzenie w Kościele łódzkim to przepiękne doświadczenie, sam to zobaczysz
— mówił kard. Ryś.
Drugim prezentem było przypomnienie, że kard. Krajewski przychodzi do Kościoła, który jest jego matką. Poprzednik przypomniał mu przy tej okazji, komu Pan Jezus zawierzył swoją matkę.
(...)
ŹRÓDŁO i cały artykuł:
https://wiadomosci.onet.pl/religia/ingres-kard-konrada-krajewskiego-piec-obrazow-ktore-zapamietamy-na-dlugo/ysystkl
Streszczenie katechezy Ojca Świętego
Trzeci rozdział Konstytucji Lumen gentium poświęcony jest strukturze hierarchicznej Kościoła. Jego fundament stanowią Apostołowie, wybrani przez Chrystusa jako filary Jego Mistycznego Ciała. Powołani do strzeżenia nauki Mistrza, przekazują w sakramencie święceń tę posługę tym, którzy uświęcają, prowadzą i nauczają Kościół. Kapłaństwo służebne, czyli hierarchiczne, różni się „istotą, a nie tylko stopniem” (LG 10) od wspólnego kapłaństwa wiernych. Pozostają one jednak „wzajemnie sobie przyporządkowane; jedno i drugie bowiem we właściwy sobie sposób uczestniczą w jedynym kapłaństwie Chrystusa” (tamże). Struktura hierarchiczna nie jest ludzką konstrukcją, lecz została ustanowiona przez Boga, aby przedłużać misję Chrystusa.
*
Z Listu św. Pawła Apostoła do Efezjan
(Ef 2, 19-20)
Nie jesteście już obcymi i przybyszami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga – zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie głowicą węgła jest sam Chrystus Jezus.
*
Drodzy Bracia i Siostry! Dzień dobry i witajcie!
Kontynuujemy cykl katechez na temat dokumentów Soboru Watykańskiego II, komentując Konstytucję dogmatyczną o Kościele Lumen gentium (LG). Po przedstawieniu Kościoła jako Ludu Bożego, dzisiaj rozważymy jego strukturę hierarchiczną.
Kościół katolicki odnajduje swój fundament w Apostołach, wybranych przez Chrystusa jako żywe filary Jego Mistycznego Ciała, i posiada on wymiar hierarchiczny, który służy jedności, misji i uświęceniu wszystkich członków. Ten sakrament święceń jest trwale oparty na Apostołach (por. Ef 2, 20; Ap 21, 14), jako autorytatywnych świadkach zmartwychwstania Jezusa (por. Dz 1, 22; 1 Kor 15, 7) oraz posłanych przez samego Pana z misją do świata (por. Mk 16, 15; Mt 28, 19). Ponieważ Apostołowie są powołani do wiernego strzeżenia zbawczej nauki Mistrza (por. 2 Tm 1, 13-14), przekazują oni swoją posługę ludziom, którzy – aż do powrotu Chrystusa – nieustannie uświęcają, prowadzą i nauczają Kościół „dzięki tym, którzy są ich następcami w misji pasterskiej” (KKK, nr 857).
Owa sukcesja apostolska, mająca swe oparcie w Ewangelii i Tradycji, jest omówiona w rozdziale III Konstytucji Lumen gentium, zatytułowanym: „O hierarchicznym ustroju Kościoła, a w szczególności o episkopacie”. Sobór naucza, że struktura hierarchiczna nie jest konstrukcją ludzką, służącą wewnętrznej organizacji Kościoła jako ciała społecznego (por. LG, 8), lecz jest ustanowiona przez Boga, mając na celu przedłużenie misji powierzonej przez Chrystusa Apostołom aż do końca czasów.
Fakt, że temat ten został poruszony w rozdziale III, po tym jak w dwóch pierwszych rozdziałach rozważano samą istotę Kościoła (por. Acta Synodalia III/1, 209-210), nie oznacza, że struktura hierarchiczna jest elementem wtórnym w stosunku do ludu Bożego: jak zauważa Dekret Ad gentes, „Apostołowie stali się zalążkami nowego Izraela, a równocześnie początkiem świętej hierarchii” (nr 5), jako wspólnota odkupionych przez Paschę Chrystusa, ustanowiona jako środek zbawienia dla świata.
Aby zrozumieć intencję Soboru, należy uważnie przeczytać tytuł III rozdziału Lumen gentium, który wyjaśnia podstawową strukturę Kościoła, otrzymaną od Boga Ojca przez Syna i dopełnioną przez wylanie Ducha Świętego. Ojcowie soborowi nie chcieli przedstawiać instytucjonalnych elementów Kościoła, jak mogłoby to sugerować słowo „konstytucja”, rozumiane w sensie współczesnym. Dokument koncentruje się natomiast na „kapłaństwie służebnym, czyli hierarchicznym”, które różni się „istotą, a nie tylko stopniem” od wspólnego kapłaństwa wiernych, przypominając, że są one „wzajemnie sobie przyporządkowane; jedno i drugie bowiem we właściwy sobie sposób uczestniczą w jedynym kapłaństwie Chrystusa” (LG, 10). Sobór mówi więc o posłudze, która jest przekazywana mężczyznom obdarzonym sacra potestas [świętą władzą] (por. LG, 18) do posługi w Kościele: skupia się w szczególności na episkopacie (LG, 18-27), a następnie na prezbiteracie (LG, 28) i diakonacie (LG, 29) jako stopniach jednego sakramentu święceń.
Używając przymiotnika „hierarchiczny”, Sobór chce zatem wskazać na święte pochodzenie posługi apostolskiej w działaniu Jezusa, Dobrego Pasterza, a także na jej wewnętrzne relacje. Biskupi przede wszystkim, a poprzez nich prezbiterzy i diakoni, otrzymali zadania (łac. munera), które prowadzą ich do służby „wszystkim, którzy należą do Ludu Bożego”, aby „w sposób wolny i uporządkowany dążąc do tego samego celu doszli do zbawienia” (LG, 18).
Lumen gentium wielokrotnie i w sposób dobitny przypomina o kolegialnym i komunijnym charakterze tej misji apostolskiej, podkreślając, że „misja, którą Pan powierzył pasterzom swego ludu, jest prawdziwą służbą, wymownie nazywaną w Piśmie świętym «diakonią», czyli posługiwaniem” (LG, 24). Rozumiemy zatem, dlaczego św. Paweł VI przedstawił hierarchię jako rzeczywistość „zrodzoną z miłości Chrystusa, aby urzeczywistniać, szerzyć i gwarantować nienaruszone i owocne przekazywanie skarbu wiary, wzorców, przykazań i charyzmatów, pozostawionych przez Chrystusa Jego Kościołowi” (Alloc. 14 września 1964: Acta Synodalia III/1, 147).
Drogie siostry, drodzy bracia, módlmy się do Pana, aby posyłał swojemu Kościołowi wyświęconych szafarzy: pałających ewangeliczną miłością, oddanych dobru wszystkich ochrzczonych i mężnych misjonarzy w każdej części i świata.
ŹRÓDŁO:
https://www.vatican.va/content/leo-xiv/pl/audiences/2026/documents/20260325-udienza-generale.html
Publikacja listu Konferencji Episkopatu Polski o relacjach z Żydami w czasie trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie wywołała falę komentarzy i pytań o wyczucie czasu hierarchów. Lubelski biskup pomocniczy Adam Bab w rozmowie z „Kurierem” odnosi się do zarzutów o odrealnienie Kościoła i jednoznacznie potępia działania wojenne Izraela w Strefie Gazy. Duchowny tłumaczy, że choć list skupia się na teologii, to nie oznacza on obojętności wobec cierpienia Palestyńczyków.
List KEP, pod którym podpisał się bp Adam Bab, powstał z okazji 40. rocznicy historycznej wizyty św. Jana Pawła II w rzymskiej synagodze, która przypada 13 kwietnia. Hierarcha wyjaśnia, że termin publikacji – V Niedziela Wielkiego Postu – był podyktowany kalendarzem prac episkopatu i chęcią przypomnienia nauczania Kościoła przed samą rocznicą. Choć w wielu parafiach trwały wówczas rekolekcje, dokument zyskał dużą popularność, stając się punktem wyjścia do debaty o granicach dialogu i odpowiedzialności za słowo.
Przełomowy gest i teologiczne fundamenty
Biskup Bab podkreśla, że wizyta papieża-Polaka w synagodze nie była wydarzeniem marginalnym, lecz przełomem, który dał impuls do dialogu trwającego do dziś. W liście biskupi chcieli mocno zaakcentować, że myślenie o Żydach jako narodzie odrzuconym lub potępionym przez Boga jest sprzeczne z chrześcijańskim Objawieniem. „Nienawiść czy niechęć, którą określa się jako antysemityzm, jest grzechem” – przypomina hierarcha, dodając, że jako chrześcijanin nie może być przeciwko komukolwiek, nie może być „antyktosiem”.
Kluczowym elementem dokumentu jest również kwestia odpowiedzialności za śmierć Jezusa, która przez wieki kładła się cieniem na relacjach katolicko-żydowskich. Biskup wyjaśnia, że choć historycznie konkretni Żydzi wymusili wyrok na Chrystusie, odpowiedzialności tej nie wolno rozciągać na cały naród. Z perspektywy wiary to grzechy wszystkich ludzi są winne tej śmierci, a historyczne zaszłości nie mogą być źródłem nienawiści.
Zło trzeba nazwać złem
W rozmowie pojawia się jednak trudne pytanie o milczenie polskiego episkopatu w sprawie „ludobójstwa w Gazie”, podczas gdy reakcje na atak Hamasu czy agresję Rosji na Ukrainę były natychmiastowe. Biskup Bab przyznaje, że nie powinno być wrażenia, iż cierpienie zadawane przez jednych jest potępiane, a przez innych przemilczane. Wyraża przy tym swoją prywatną, jednoznaczną opinię: „Potępiam ją [agresję Izraela]”.
Hierarcha zaznacza, że to, co państwo Izrael robi obecnie w Gazie, jest „niesprawiedliwe, bardzo krwawe i godne potępienia”. Tłumaczy jednocześnie, że list KEP nie dotyczy bieżącej polityki, lecz trwałych relacji religijnych. Według biskupa, biskupi nie powinni uczestniczyć w grach politycznych, ale ich obowiązkiem jest nazywanie zła złem, co – jak podkreśla – konsekwentnie czyni papież Franciszek oraz Ojciec Święty Leon XIV.
Powtórne przyjście Jezusa na końcu czasów będzie oznaczało, że przyjdzie On nie tylko „sądzić żywych i umarłych” i zgładzić Antychrysta, ale także zabrać swoją oblubienicę do siebie, aby zamieszkała w miejscu, które przygotował dla niej w niebiańskiej świątyni. (Brant Pitre, Jezus. Historia największej miłości)
Tajemnica zbawienia poza Kościołem
Kontrowersje wokół listu dotyczą także sfery dogmatycznej i pytania o jedyną drogę zbawienia. Przeciwnicy dokumentu zarzucają mu odejście od nauki o Kościele jako „Nowym Izraelu”. Biskup Bab stanowczo odpiera te zarzuty, twierdząc, że twierdzenie o istnieniu „dodatkowej drogi zbawienia” tylko dla Żydów, z pominięciem Chrystusa, byłoby błędem i myśleniem niekatolickim.
Jednocześnie przypomina, że choć pełnia zbawienia jest w Kościele, to Chrystus pozostaje Zbawicielem wszystkich ludzi, także muzułmanów, wyznawców hinduizmu czy buddystów. Sposób, w jaki realizuje się zbawienie osób znajdujących się poza widzialnymi strukturami Kościoła, pozostaje dla wierzących tajemnicą. Biskup zauważa, że zarówno chrześcijanie, jak i wierzący Żydzi czekają na przyjście Mesjasza, a ostateczne rozstrzygnięcie o losie każdego człowieka zapadnie podczas osobistego spotkania z Bogiem.
Duchowa i moralna waga dialogu
Temat ten ma ogromne znaczenie nie tylko teologiczne, ale i społeczne. W dobie narastających konfliktów i polaryzacji, przypomnienie o grzechu antysemityzmu oraz o konieczności zachowania godności każdego człowieka staje się palącym wyzwaniem moralnym. Biskup Bab wskazuje, że dialog z judaizmem jest wpisany w tożsamość chrześcijaństwa, gdyż chrześcijanie wywodzą się z historii narodu żydowskiego.
Z perspektywy duchowej, rozmowa ta rzuca światło na trudność łączenia prawd wiary z brutalną rzeczywistością polityczną. Hierarcha sugeruje, że czekanie na „idealny” kontekst polityczny do przypomnienia prawd o dialogu mogłoby sprawić, że taki moment nigdy by nie nadszedł. Ważne jest jednak, aby prawda o religijnej więzi nie służyła jako zasłona dla milczenia wobec niesprawiedliwości wojennej.
Głos biskupa Adama Baba to próba znalezienia równowagi między wiernością nauczaniu o szczególnym statusie narodu wybranego a moralnym obowiązkiem potępienia agresji. Choć list KEP skupia się na rocznicy i teologii, to właśnie w zderzeniu z dramatem Gazy nabiera on nowego, bolesnego kontekstu. Jasne stanowisko hierarchy w kwestii oceny działań państwa Izrael pokazuje, że w Kościele jest miejsce na odważne nazywanie zła, nawet jeśli dzieje się to w cieniu trudnej, wspólnej historii.
Źródło:
https://deon.pl/wiadomosci/czy-izrael-jest-odrzucony-przez-boga-mocny-glos-polskiego-hierarchy,3410715/amp
Problem dostępu do Bazyliki Grobu Świętego został rozwiązany w porozumieniu z władzami izraelskimi - ogłosiły wspólnie w poniedziałek 30 marca Łaciński Patriarchat Jerozolimy oraz Kustodia Ziemi Świętej. Dzień wcześniej policja izraelska nie wpuściła łacińskiego patriarchy Jerozolimy kard. Pierbattisty Pizzaballi i kustosza Ziemi Świętej o. Francesco Ielpo do Bazyliki, co wywołało protesty na świecie.
W Niedzielę Palmową kard. Pizzaballa, łaciński patriarcha Jerozolimy oraz o. Francesco Ielpo – kustosz Ziemi Świętej – nie zostali wpuszczeni, aby celebrować Mszę św. w Bazylice Grobu Świętego. Wywołało to falę protestów.
Wspólne oświadczenie
W poniedziałek 30 marca we wspólnym oświadczeniu Patriarchatu oraz Kustodii Ziemi Świętej podano do wiadomości, że na mocy ugody z izraelską policją, przedstawiciele Kościołów, zgodnie z antyczną tradycją wielkanocną, będą mogli w tej świątyni odprawiać nabożeństwa. Będą one sprawowane z zachowaniem restrykcji wprowadzonych w związku z działaniami wojennymi, czyli bez publicznego udziału wiernych. Liturgie i modlitwy będą natomiast, jak dotychczas, bezpośrednio transmitowane przez telewizję.
Podziękowania za gesty solidarności
Kustodia i Patriarchat wyraziły wdzięczność prezydentowi Izraela Jicchakowi Herzogowi za natychmiastową interwencję w tej sprawie. Wystosowały również podziękowania głowom i oficjelom państw, którzy wyrazili zdecydowany protest przeciwko niedzielnej decyzji o niewpuszczeniu Patriarchy i Kustosza Ziemi Świętej do bazyliki.
Wiara wartością nadrzędną
Podkreślono, że wiara stanowi wartość najwyższą dla Żydów, chrześcijan, muzułmanów i Druzów, a w czasach problemów i konfliktu jak obecne, zapewnienie bezpieczeństwa i swobód religijnych staje się fundamentalnym, wspólnym obowiązkiem.
Stały kontakt z władzami
Zapewniono, że Kościół pozostaje w stałym kontakcie z władzami, w tym izraelską policją. Kustodia i Patriarchat zapewniły o swoich modlitwach w intencji położenia kresu tragicznej wojnie, która toczy się w całym regionie i pociąga za sobą poważne konsekwencje dla wszystkich. Potwierdziły również swoje wsparcie dla dialogu, wzajemnego szacunku i zachowania Status Quo w Ziemi Świętej.
Źródło:
https://www.vaticannews.va/pl/swiat/news/2026-03/jerozolima-bazylika-grobu-patriarchat-dostep-wielki-tydzien.html
Patriarchat Jerozolimy to jedna z najstarszych i najważniejszych instytucji chrześcijańskich, nazywana „Matką Kościołów”, której historia sięga początków chrześcijaństwa, a obecna działalność zmagana jest z wyzwaniami politycznymi i demograficznymi w Ziemi Świętej. Warto rozróżnić
Prawosławny Patriarchat Jerozolimy (grecki) oraz Łaciński Patriarchat Jerozolimy (rzymskokatolicki).
Historia Patriarchatu Jerozolimy
Fundamenty (I-IV w.): Jerozolima była pierwszym ośrodkiem chrześcijaństwa. Za pierwszego biskupa miasta uważa się św. Jakuba Młodszego.
Ustanowienie Patriarchatu (451 r.): Sobór Chalcedoński podniósł Kościół Jerozolimski do rangi patriarchatu, odłączając go od Patriarchatu Antiocheńskiego i nadając mu rangę jednego z pięciu głównych patriarchatów chrześcijańskich (obok Rzymu, Konstantynopola, Aleksandrii i Antiochii).
Historia Prawosławna: Patriarchat Jerozolimski (prawosławny) przez wieki zmagał się z rządami muzułmańskimi, utrzymując obecność przy Grobie Pańskim. Obecnie jest to autokefaliczny kościół prawosławny, na którego czele stoi patriarcha (od 2000 r. Ireneusz, a później kolejni, z tradycją grecką).
Historia Łacińska: Patriarchat Łaciński Jerozolimy został ustanowiony w 1099 roku przez Krzyżowców. Po ich wygnaniu przestał funkcjonować, a do jego odnowienia doszło w 1847 roku przez papieża Piusa IX, w celu przywrócenia obecności rzymskokatolickiej w regionie.
Wyzwania Patriarchatu w czasach współczesnych
Współczesne patriarchaty w Jerozolimie (zarówno prawosławny, jak i łaciński) działają w trudnym środowisku:
Niestabilność polityczna i konflikt: Jako instytucje nieposiadające realnej władzy politycznej, zmagają się z katastrofalnymi skutkami konfliktów zbrojnych w regionie, które bezpośrednio wpływają na życie wiernych.
Emigracja chrześcijan: Zmniejszająca się liczba rdzennych chrześcijan w Ziemi Świętej (Palestyna, Izrael, Jordania) stanowi poważne wyzwanie demograficzne dla lokalnych wspólnot.
Dostęp do miejsc świętych: Incydenty, takie jak ograniczenia dostępu do Bazyliki Grobu Świętego przez policję (np. w 2026 r.), utrudniają organizację nabożeństw, zwłaszcza w czasie Wielkiego Tygodnia.
Relacje międzywyznaniowe i ekumeniczne: Patriarchat Prawosławny zmagał się z kwestiami prozelityzmu ze strony innych wyznań (w tym rzymskokatolickiego), co wpływało na stosunki ekumeniczne.
Problemy administracyjne: Patriarchat prawosławny zmagał się wewnętrznie z zarządzaniem majątkiem i kwestiami personalnymi, co skutkowało zmianami na stanowisku patriarchy.
Obecnie, na przykładzie Łacińskiego Patriarchy kard. Pierbattisty Pizzaballi, Kościół stara się odgrywać rolę mediatora i wsparcia dla chrześcijan w trudnym czasie, zwracając uwagę na potrzebę pokoju.
Źródło:
Przegląd od AI:
Patriarchat Jerozolimy
- historia i wyzwania
Nowe badania Całunu Turyńskiego wskazują na Bliski Wschód
Analizy śladów DNA obecnych na Całunie Turyńskim sugerują, że płótno mogło przebywać na Bliskim Wschodzie oraz w środowisku o wysokim zasoleniu, jak okolice Morza Martwego. Badania zespołu kierowanego przez Gianniego Barcaccię z Uniwersytetu w Padwie przynoszą nowe informacje o historii i drodze Całunu.
Ślady ludzi
Analiza materiału genetycznego ujawniła obecność różnych linii DNA pochodzących od osób, które miały kontakt z płótnem. Wśród nich wskazano m.in. haplogrupę H33, „powszechną na Bliskim Wschodzie i częstą wśród Druzów”, a także inne linie spotykane w Europie i Azji.
Badacze odnotowali również wyraźną, prawie 40-procentową obecność śladów genetycznych związanych z Indiami, co może mieć związek z dawnymi kontaktami handlowymi i obiegiem tkanin.
Mikroorganizmy
Naukowcy zbadali także mikroorganizmy obecne na tkaninie. „Odtworzony mikrobiom Świętego Całunu ujawnia bogatą różnorodność mikroorganizmów powszechnie obecnych na ludzkiej skórze, a także społeczności archeonów przystosowanych do wysokiego zasolenia oraz grzybów, w tym pleśni”.
Szczególne znaczenie mają archeony halofilne. „Wskazują one na przechowywanie w środowisku zasolonym lub w warunkach magazynowania o wysokim zasoleniu”.
Ślady środowiska
Badania wykazały również obecność DNA roślin i zwierząt, m.in. pszenicy, kukurydzy czy bydła. Wskazuje to na wielowiekowy kontakt płótna z różnymi środowiskami oraz jego przemieszczanie się przez różne regiony świata.
Autorzy zwracają uwagę, że różnorodność tych śladów może być związana z historycznymi kontaktami międzykulturowymi oraz kolejnymi etapami przechowywania Całunu.
Historia płótna
Analizy datowania radiowęglowego fragmentów tkaniny wskazują na okres między XV a XVIII wiekiem, co łączy się z pracami naprawczymi prowadzonymi na Całunie.
Choć badania nie rozstrzygają kwestii autentyczności Całunu, dostarczają nowych danych o jego historii i warunkach przechowywania. Wskazują na możliwe związki z Bliskim Wschodem oraz szeroki kontekst kontaktów między różnymi kulturami i populacjami na przestrzeni wieków.
Źródło:
https://www.vaticannews.va/pl/swiat/news/2026-04/nowe-badania-calunu-turynskiego-wskazuja-na-bliski-wschod.html
Misteria Męki Pańskiej to widowiska religijne przedstawiające ostatnie dni życia Jezusa Chrystusa – od wjazdu do Jerozolimy, przez sąd, drogę krzyżową, śmierć, aż po złożenie do grobu
.
Łączą w sobie elementy liturgii, teatru i ludowej pobożności, będąc żywą tradycją obchodzoną szczególnie w okresie Wielkiego Tygodnia.
Historia i tradycja
Korzenie średniowieczne:
Misteria wywodzą się ze średniowiecznych dramatów liturgicznych i miraculi, które miały na celu przybliżenie wiernym wydarzeń biblijnych.
Tradycja pasyjna:
W Polsce i Europie silnie zakorzenione są misteria odbywające się w sanktuariach kalwaryjskich, np. w Kalwarii Zebrzydowskiej (tradycja od XVII wieku).
Oberammergau:
Jedno z najsłynniejszych misteriów na świecie odbywa się co 10 lat w Oberammergau w Bawarii (od 1634 r.), jako wypełnienie ślubowania mieszkańców podczas epidemii dżumy.
Praktyka i współczesne misteria
Realizacja:
Często angażują lokalne społeczności, bractwa pasyjne oraz aktorów amatorów (np. w Górze Kalwarii, gdzie Misterium organizuje specjalne Bractwo).
Miejsce:
Misteria odbywają się nie tylko w kościołach, ale często w przestrzeni miejskiej (np. Misterium na Cytadeli w Poznaniu) lub w plenerze, naśladując jerozolimską Drogę Krzyżową.
Sceneria:
Przedstawienia obejmują sceny takie jak Wieczerza Pańska, sąd u Kajfasza i Piłata, biczowanie oraz ukrzyżowanie.
Niezwykłe zwyczaje i atrybuty
Arma Christi (Narzędzia Męki):
Podczas misteriów często eksponowane są przedmioty związane z męką, takie jak korona cierniowa, gwoździe, włócznia, kolumna biczowania, srebrniki, kogut, czy chusta Weroniki.
Żywe obrazy:
Aktorzy wcielający się w postacie biblijne często stają bez ruchu, tworząc "żywe obrazy" ołtarzowe.
Pasjonaci w plenerze:
W wielu miejscach w Polsce, jak w Goraju czy Niechobrzu, misteria są tłumnie odwiedzane przez wiernych, stając się przestrzenią do wspólnej refleksji.
Tradycja ludowa:
Misteria często czerpią z miejscowego folkloru, łącząc go z powagą religijną.
Misteria Męki Pańskiej to forma teatru sakralnego, która dzięki swojej bezpośredniości pozwala wiernym głębiej przeżywać tajemnicę odkupienia.
ŹRÓDŁO:
przegląd od AI:
misteria Męki Pańskiej
- historia, praktyka,
niezwykle zwyczaje
Nieco inne, a czasem nawet dziwne, zwyczaje i tradycje wielkanocne w innych krajach to dowód na to, jak różnie może być obchodzona Wielkanoc na całym świecie. W naszej kulturze jest to bardzo ważne święto, z którym wiążą się określone symbole, ale i ludowe zwyczaje wielkanocne. Każdy kraj ma jednak swój sposób na świętowanie, który dla nas może wydać się dość nietypowy. Pogrzeb śledzia, parada kapeluszy, czytanie kryminałów i wybuch wozu to tylko niektóre z nich.
Różne wielkanocne zwyczaje na świecie nieraz mogą wprawić nas w zdumienie. Każdy kraj ma swoją historię i inną kulturę, a to przekłada się na inne obchody Świąt Wielkanocnych. Zwyczaje wielkanocne praktykowane w Polsce dla nas są częścią tradycji, a dla obcokrajowców mogą wydać się nietypowe. Tak samo jak dla nas dość dziwne okazują się radosne parady z okazji Wielkanocy w Meksyku, irlandzkie wrzucanie śledzenia do rzeki, czytanie kryminalnych powieści przez Norwegów, podpalanie wypełnionego fajerwerkami wozu we Florencji czy czeskie smaganie dziewcząt rózgami. Jakie ciekawe, ale dość nietypowe, zwyczaje wielkanocne już od lat panują w innych krajach?
Pogrzeb śledzia i Easter Eggs, czyli dawne wielkanocne zwyczaje w Irlandii
Współczesne obchody Wielkiej Nocy w Irlandii skupiają się na spędzeniu czasu z rodziną i na odpoczynku, ale kiedyś odprawiano „pogrzeb śledzia”. W Wielką Sobotę organizowano tłumny pochód, na czele którego stawał miejscowy rzeźnik. Dzierżył on w dłoni kij z zawieszonym śledziem, symbolizującym post. Zmęczeni 40 dniowym postem Irlandczycy mieli okazję „wyżyć się” na śledziu. Okładali go kijami i pałkami, a tak zmaltretowanego śledzia wrzucano do rzeki. Jego miejsce na kiju zajmował barani udziec ozdobiony kwiatami – zwiastun ucztowania!
Inny irlandzki zwyczaj, który przetrwał do dzisiaj, choć nieco w zmodyfikowanej formie, to „Easter Eggs”. W tajemnicy przed swoimi pociechami, matki malowały kurze jajka, podpisywały je imieniem dziecka i tak przygotowane pisanki chowały w różnych miejscach w domu lub w ogrodzie. W Niedzielę Wielkanocną irlandzkie dzieci zaczynały wielkie poszukiwania kolorowych jajek. Współcześnie wykorzystuje się raczej czekoladowe jajka, ale zasady zabawy wciąż pozostały te same.
Wielkanoc i radosne tradycje meksykańskie
Wielkanoc w Meksyku to najbardziej wyczekiwane święto! Świąteczne obchody trwają aż 14 dni, w czasie których Meksykanie uczestniczą w religijnych nabożeństwach, ale również bawią się na ulicach miast. Najhuczniej obchodzi się Niedzielę Wielkanocną. W wielkiej fieście uczestniczą tłumy ludzi! Możemy podziwiać pokazy sztucznych ogni, a Meksykanie tańczą, ucztują na świeżym powietrzu, a nawet bawią się w wesołym miasteczku. Zabawa trwa do białego rana!
Parada kapeluszy i szukanie jajek wielkanocnych w USA
Natomiast w sąsiednim USA wielkanocne obchody kojarzą się z kolorowymi kapeluszami i poszukiwaniem jajek. Co roku, na nowojorskim Manhattanie, organizowana jest Parada Wielkanocna – prawdziwa rewię oryginalnych kapeluszy. Nowojorczycy prześcigają się w stworzeniu jak najbardziej pomysłowego nakrycia głowy, ozdobionego elementami w kształcie króliczków, kurczaczków i pisanek. Fantazyjne kapelusze, czapeczki i meloniki dekoruje się barwnymi kwiatami, ptasimi gniazdami, a nawet scenkami rodzajowymi. Tak odziani paradują nie tylko ludzie, ale nawet psy! Na paradę przybywają profesjonalni kapelusznicy, którzy prezentują najmodniejsze w danym sezonie nakrycia głowy.
Innym głośnym zwyczajem w Stanach Zjednoczonych jest „Faberge’s Big Egg Hunt NYC”, czyli miejskie polowanie na jajka w Nowym Jorku. Oficjalna nazwa pochodzi od słynnego jubilera Karola Faberge, który tworzył złotnicze arcydzieła dla rosyjskich carów. Co roku projektowane są jajka-rzeźby przeznaczone specjalnie na polowanie. Ukrywa się je w różnych dzielnicach miasta, a celem zabawy jest znalezienie jak największej liczby jajek przez mieszkańców. Wielkanocne polowanie na jajka ma też domowy wymiar. W amerykańskich domach, rodzice ukrywają czekoladowe jajka w różnych zakątkach trawnika, a ich pociechy przeszukują ogród, by znaleźć jak najwięcej słodyczy.
Zwyczaje wielkanocne w Australii – poszukiwanie jajek i Wielkouch
Tradycja ukrywania czekoladowych jajek jest popularna również w Australii. Australijskie dzieci także szukają słodkości w przydomowym ogrodzie. Zwycięzcą wielkanocnego konkursu jest dziecko, które znajdzie jak najwięcej schowanych jajek z czekolady. Kiedyś miał je ukrywać wielkanocny króliczek, ale dzisiaj chowanie słodkości przypisuje się Wielkouchowi Króliczemu. Taka zmiana wiąże się z postrzeganiem europejskiego królika jako szkodnika pustoszącego lokalną przyrodę. Dlatego znaleziono prawdziwie australijskiego następcę – wielkoucha, który zaczął podbijać serca Australijczyków. Wielkouch, czyli bilby, to gatunek zagrożony wymarciem, dlatego organizacje ekologiczne chętnie podchwyciły ten temat. Zwierzątko pojawia się na świątecznych kartkach, w programach telewizyjnych oraz w formie czekoladowych figurek.
Norwegia i „kryminalne” obyczaje wielkanocne
Norwegia słynie z dobrych kryminałów, które mają swoją rolę nawet w obchodach Wielkanocnych Świąt. W tym czasie pojawiają się w księgarniach specjalne kryminały, nazwane z okazji Wielkiej Nocy „Paskekrim”. W czasie Świąt można zakupić je w specjalnych pakietach, wersjach kieszonkowych lub w promocyjnej cenie. Najlepsze cytaty z tych fascynujących powieści umieszczane są nawet na kartonach z mlekiem! W norweskiej telewizji roi się również od filmów i seriali o kryminalnej tematyce, które w czasie wielkanocnym po prostu trzeba tradycyjnie obejrzeć. Święta dla Norwegów wiążą się z wielkanocnymi wakacjami, które mogą spędzić w aktywny sposób, zaczytując się w przerwach w klasycznych kryminałach.
Święta Wielkanocne w Niemczech
Zwyczaje wielkanocne w Niemczech to przede wszystkim, kultywowany od wieków, „Ostereierbaum”, czyli przystrajanie drzewek kolorowymi jajkami. W formie pisanek lub wydmuszek. Dekoruje się także same gałązki z zielonymi listkami, które później umieszcza się w wazonach. Takie świąteczne ozdoby stawia się w domu, w ogrodzie lub na balkonie. Pewien Niemiec, Volker Kraft, może pochwalić się najsłynniejszym wielkanocnym drzewkiem. W jego ogrodzie stoi jabłonka, którą Volker co roku bardzo bogato przystraja. Na świątecznej jabłonce zawisają tysiące kolorowych i ręcznie zdobionych jajeczek. Każdy chętny może zobaczyć pięknie udekorowane drzewko.
Pomlazki, czyli Wielkanoc w Czechach
Poniedziałek Wielkanocny w Czechach nie może obyć się bez tak zwanej „pomlazki” – symbolicznego smagania dziewcząt. Mężczyźni dzierżą w dłoniach wierzbowe witki, czyli „pomlazki” i smagają rózgami po kobiecych nogach. Takie zwyczaje wielkanocne mają zapewnić dziewczętom i kobietom w Czechach młodość i dobre zdrowie. Panie nie mają prawa się gniewać, a wręcz przeciwnie! W ramach podziękowania wręczają panom kolorowe pisanki, wstążki lub przekąski. Splecioną z wierzbowych witek rózgę można wykonać samemu lub zaopatrzyć się w nią na świątecznym jarmarku. Wielkanocne jarmarki to również element czeskiej tradycji. Na targu sprzedawane są słodycze, przeróżne dekoracje, pisanki, drewniane figurki oraz kołatki.
Wybuchowe tradycje wielkanocne we Włoszech
„Scoppio del Carro”, czyli „wybuch wozu”, to ciekawa tradycja wielkanocna we włoskiej Florencji. W czasie Świąt organizowany jest pochód, w którym uczestniczą wszyscy mieszkańcy Florencji, wraz z w władzami miasta i muzykami. Za ludźmi przebranymi w średniowieczne stroje toczy się wielki wóz, wypełniony fajerwerkami. Wybuch wozu to zdecydowanie największa atrakcja parady! Tysiące gapiów niecierpliwie czeka na kulminacyjny punkt. Zwyczaj ten sięga XI-wiecznej historii Florencji i czasów Pierwszej Krucjaty. Wtedy to florentczyk Pazzino de Pazzi miał jako pierwszy wspiąć się i sforsować mury odbijanej Jerozolimy. Za tak silną wiarę został nagrodzony krzemieniem z Bazyliki Grobu Pańskiego, który to podarował miastu. Zgodnie z tradycją, to sam arcybiskup zapala lont łączący wóz z pociskiem przypominającym gołębicę „Colombina”. Dokładnie w południe „Colombina” zostaje wystrzelona, by podpalić wszystkie fajerwerki. Jeżeli zdoła podpalić wóz, zwiastuje szczęście i radość na resztę roku.
ŹRÓDŁO:
https://www.garneczki.pl/blog/nietypowe-zwyczaje-i-tradycje-wielkanocne/
Kamil Stoch wprost ws. religii, ogłosił to publicznie. Poruszenie w Polsce
Podczas pożegnalnego spotkania Kamila Stocha z kibicami w Planicy padł temat wartości, jakimi sportowiec kieruje się w życiu. Mistrz zaczął wówczas wprost mówić o swojej wierze w Boga. Publicznie złożył deklarację, która poruszyła najpierw obecnych na miejscu fanów, a następnie internautów. "Wielkie słowa Mistrza" - opisują.
Jeszcze przed finałowym konkursem w Planicy kibice mieli okazję na wyjątkowe spotkanie z Kamilem Stochem. W Kranjskiej Gorze okolicznościowo zorganizowano tzw. Polski Dom, w którym nasz mistrz odpowiadał na pytania fanów i dziennikarzy. Jedno z poruszonych zagadnień dotyczyło wartości, jakimi w życiu kieruje się sportowiec.
"Ja się całe życie zastanawiam, co jest najważniejsze. Myślę, że na pierwszym miejscu zawsze jest Bóg i cokolwiek by się nie działo, On zawsze jest i to od nas zależy, czy go przyjmiemy, czy nie. Oczywiście na drugim miejscu jest rodzina i najbliższe osoby i to powinniśmy pielęgnować zawsze, żebyśmy mieli dla nich czas" - odpowiedział Stoch, wzbudzając ogromny aplauz publiczności.
Później przyjaciele i cała reszta, ale bardzo cenię sobie to, co my zbudowaliśmy wspólnie - więź między mną a kibicami. Bardzo doceniam, że chciało wam się przyjechać tyle godzin tutaj. To są bezcenne rzeczy, których nie da się kupić
- dodał.
Jego wypowiedź wywołała poruszenie. Deklaracja dotycząca wiary wybrzmiewa tym dosadniej teraz, na początku Wielkiego Tygodnia poprzedzającego Wielkanoc, najważniejsze święto w chrześcijańskim kalendarzu.
Kamil Stoch otwarcie ws. wiary.
"Wielkie słowa Mistrza"
Kibice nie kryją poruszenia szczerym wyznaniem Kamila Stocha. "Wielkie słowa Mistrza", "Ma poukładane wszystko, jak należy. Za to go cenię. Dostarczył mi wielu sportowych emocji i za to mu dziękuję", "Słowa Kamila bardzo ważne, bo człowiek rozpoznawalny, Mistrz. Ale ważniejszy aplauz, bo tu widać siłę zwykłych ludzi", "Jeszcze większy szacunek dla Kamila", "Pamiętać będę zawsze Pana wspaniałe skoki, a teraz pamiętać też będę Pana tak ważne i piękne słowa. Dziękuję", "Jeśli Bóg na pierwszym miejscu, wszystko inne na właściwym miejscu", "I to się nazywa być zawodnikiem z wielką klasą", "Chłopak dobrze ułożony, kariera nie przewróciła mu w głowie. Wie, czego chce i co w życiu jest ważne", "Człowiek i mistrz w jednym", "Wspaniały człowiek, wybitny sportowiec, duma Polski i Polaków, brawo Kamil za twoje świadectwo wiary" - czytamy w licznych komentarzach internautów na profilu Interii Sport oraz na platformie X.
Chwilę, w której Kamil Stoch wypowiedział ważne dla wielu Polaków słowa, zarejestrowała obecna w Planicy dziennikarka Interii Sport, Natalia Kapustka. Wideo niesie się po sieci.
To nie pierwszy raz, gdy Stoch jasno i otwarcie wypowiedział się w sprawie wiary. Już kiedyś wyznawał, że swoje skoki dedykuje w pierwszej kolejności Bogu. "Dzięki Niemu jestem tym kim, jestem, i robię to, co robię" - wyznawał niegdyś w rozmowie z Katarzyną Stoparczyk. Swego czasu opowiadał również, że przed konkursami ma w zwyczaju modlić się o bezpieczeństwo nie tylko swoje, ale i innych zawodników.
O świadectwie wiary Kamila Stocha mówił również niegdyś ksiądz Edward Pleń, kapelan polskich olimpijczyków i duchowny, który przed laty udzielał ślubu skoczkowi i Ewie Bilan-Stoch. "Kamil mówi tyle, ile jest w jego sercu. On swoje życie wypełnia Panem Bogiem, dlatego jest zobowiązany do tego, aby pięknie mówić o wierze i dawać przepiękne świadectwo o Chrystusie" - podsumowywał w "Nowym Dzienniku".
Źródło:
https://sport.interia.pl/sportowe-zycie/news-kamil-stoch-wprost-ws-religii-oglosil-to-publicznie-poruszen,nId,23320663
Metropolita warszawski abp Adrian Galbas odznaczył w Wielki Czwartek kapłanów. Publikujemy listę
Kapłani Archidiecezji Warszawskiej odznaczeni godnościami kościelnymi
Warszawa, Wielki Czwartek, 2 kwietnia 2026 roku
Przywilej rokiety i mantoletu w kolorze czarnym
Ks. Jarosław Bonarski, Wicemoderator Stowarzyszenia Wspólnota Przymierza Rodzin „Mamre” w Polsce; wikariusz Parafii świętej Barbary w Warszawie, w dek. śródmiejskim.
Ks. dr Michał Dubicki, Proboszcz Parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Rososzy, w dek. czerskim.
Ks. dr Marcin Uhlik, wikariusz Parafii świętego Huberta w Zalesiu Górnym, w dek. piaseczyńskim, wykładowca WMSD (w Podkowie Leśnej).
Kapituła Kolegiacka Kampinosko – Bielańska pw. Pięciu Braci Męczenników
Kanonicy protektorzy:
Ks. dr hab. prof. AKW Marek Dobrzeniecki, wykładowca Akademii Katolickiej w Warszawie, rezydent w Parafii bł. Marceliny Darowskiej w Łomiankach; w dek. kampinoskim.
Ks. dr hab. Maciej Raczyński – Rożek, wykładowca Akademii Katolickiej w Warszawie, rezydent w Parafii świętej Anny w Warszawie; w dek. wilanowskim.
Kanonicy gremialni:
Ks. prałat dr Mirosław Cholewa, Kapelan Jego Świątobliwości, proboszcz Parafii świętej Marii Magdaleny w Magdalence; ojciec duchowny dekanatu raszyńskiego.
Ks. Piotr Staniewicz, dyrektor Archiwum Archidiecezji Warszawskiej, Dyrektor biblioteki WMSD, wykładowca WMSD.
Ks. Janusz Starosta, proboszcz Parafii Przemienienia Pańskiego w Grodzisku Mazowieckim; dziekan dekanatu grodziskiego.
Urzędy:
Indulgencjarza – Ks. Paweł Walkiewicz, administrator Parafii bł. Edwarda Detkensa w Warszawie; w dek. bielańskim, Dyrektor Domu Rekolekcyjno – Formacyjnego na Bielanach w Warszawie.
Proklamatora – Ks. dr Dominik Koperski, proboszcz Parafii świętego Augustyna
w Warszawie; w dek. wolskim.
Kustosza – Ks. dr Matteo Campagnaro, Rektor Archidiecezjalnego Seminarium Misyjnego „Redemptoris Mater” w Warszawie.
Kapituła Opatrzności Bożej w Wilanowie
Kanonicy gremialni:
Ks. Wojciech Gnidziński, proboszcz Parafii świętej Katarzyny w Warszawie; dziekan dekanatu ursynowskiego.
Ks. Henryk Kleps, sędzia w Sądzie Metropolitalnym Warszawskim.
Ks. dr Piotr Waleńdzik, proboszcz Parafii Wszystkich Świętych w Warszawie; wicedziekan dekanatu śródmiejskiego.
Kapituła Metropolitalna Warszawska
Ks. dr Moisés Marín Pérez, Delegat Biskupi ds. ochrony dzieci i młodzieży oraz osób bezbronnych – ustanowiony kanonikiem honorowym.
Ustanowieni kanonikami gremialnymi:
Ks. dr Bartłomiej Pergoł, Wicekanclerz Kurii Metropolitalnej Warszawskiej, rezydent w Parafii Najświętszego Zbawiciela w Warszawie, w dek. śródmiejskim.
Ks. dr Krzysztof Szwarc, Rektor Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego św. Jana Chrzciciela w Warszawie.
Prałaci Kapituły:
Ks. prałat dr Jarosław Mrówczyński, Kapelan Jego Świątobliwości, Zastępca Sekretarza Generalnego Konferencji Episkopatu Polski – ustanowiony prałatem scholastykiem Kapituły.
Źródło:
https://archwwa.pl/aktualnosci/abp-galbas-odznaczyl-kaplanow-godnosciami-koscielnymi/
Św. Jan Chrzciciel de la Salle,
ur. 30 kwietnia 1651 r.
zm. 7 kwietnia 1719 r.
Święty pedagog
Był przyjacielem dzieci, formatorem nauczycieli, twórcą nietuzinkowego systemu pedagogicznego.
Jan Chrzciciel de la Salle święcenia kapłańskie przyjął w wieku 27 lat. Zdobył wykształcenie na Uniwersytecie w Reims; w 1680 r. uzyskał doktorat z teologii. Po święceniach kapłańskich pracował jako proboszcz, jednak ważne było dla niego kierownictwo duchowe nad szkołą i sierocińcem prowadzonymi przez siostry od Dzieciątka Jezus (terezjanki). To był czas, w którym rodziło się jego wyjątkowe powołanie pedagogiczne. Dużo czasu poświęcał wychowaniu i kształceniu dzieci, często tych z ubogich rodzin. Z czasem z tej pracy apostolskiej powstało zgromadzenie zakonne pod nazwą Braci Szkół Chrześcijańskich (braci szkolnych). Za jego początek przyjmuje się datę 24 czerwca 1684 r.
Jan stworzył niezwykły system wychowawczy. Utworzył wiele typów szkół: podstawowe, wieczorowe, niedzielne, zawodowe, średnie, seminaria nauczycielskie. Oczywiście, nauka w nich była bezpłatna. W biografiach świętego znajdują się informacje, że w szkołach Jana de la Salle na pierwszym miejscu był język ojczysty, podczas gdy dotychczas powszechnie uczono w języku łacińskim. Nie stosowano kar fizycznych. Jan dał pierwszeństwo wychowaniu religijnemu, które oparł na chrześcijańskiej miłości i poszanowaniu godności człowieka. W 1681 r. powstała pierwsza szkoła założona przez Jana w Reims; kolejne – w Paryżu, Lyonie i w Rouen. W swoich pismach wskazywał, że posłannictwo nauczycielskie to uprzywilejowana misja, a pedagog to „minister Jezusa Chrystusa”. „Powinieneś czuć się zaszczycony przez Kościół, iż cię wyznaczył na tak święty i wzniosły urząd, byś zapewnił dzieciom znajomość naszej religii i ducha chrześcijaństwa” – powiedział do katechetów.
Jan Chrzciciel de la Salle zostawił po sobie bezcenne pisma. Najważniejsze z nich to: Zasady dobrego wychowania, Rozmyślania, Wskazania, jak prowadzić szkoły i Obowiązki chrześcijanina. Kierował się głębokim realizmem wychowawczym. Jest patronem nauczycieli.
Źródło:
https://www.niedziela.pl/artykul/158714/nd/Swiety-pedagog?utm_source=niezbednikKatolika&utm_medium=PanelDzienMobile&utm_campaign=PanelDzienMobile
Stolica Apostolska zabiera głos w globalnej debacie o przyszłości kosmosu. Jej Stały Przedstawiciel przy ONZ w Genewie abp Ettore Balestrero podkreśla, że przestrzeń kosmiczna powinna pozostać „dobrem wspólnym” całej ludzkości, regulowanym odpowiedzialnymi normami i współpracą międzynarodową.
Karol Darmoros, Fabio Colagrande, Eugenio Murrali
1 kwietnia rozpoczęła się misja Artemis II – pierwszy załogowy lot programu NASA wokół Księżyca od ponad pół wieku. To wydarzenie staje się okazją do refleksji nad tym, czym dziś jest eksploracja kosmosu i jakie zasady powinny nią kierować.
Kosmos wspólnym dobrem
W rozmowie z mediami watykańskimi abp Ettore Balestrero podejmuje refleksję nad sensem ludzkiej obecności w przestrzeni kosmicznej, wskazując na potrzebę dialogu między nauką, teologią i prawem. „Kosmos nie jest ziemią niczyją, nie jest polem podboju bez praw, gdzie obowiązuje zasada ‘kto pierwszy, ten lepszy’” – podkreśla.
Hierarcha zwraca uwagę, że decyzje podejmowane dziś będą miały długofalowe skutki dla całej ludzkości. „Aby iść do nieba, czyli pojęcia nadprzyrodzonego, człowiek musi dobrze się zachowywać także w kosmosie. (…) Ludzkość już podejmuje decyzje dotyczące kosmosu, decyzje moralne, które mogą budować albo ją niszczyć” – mówi.
Wspólna odpowiedzialność
Zdaniem arcybiskupa przestrzeń kosmiczna powinna pozostać dobrem wspólnym. „Kosmos musi pozostać dobrem wspólnym, z jasnymi normami prawnymi i poczuciem odpowiedzialności wobec całej ludzkości oraz przyszłych pokoleń” – podkreśla.
Inspiracją jest tzw. „overview effect” – doświadczenie astronautów, którzy widząc Ziemię z kosmosu, postrzegają ją jako kruchą i pozbawioną granic wspólną przestrzeń życia.
Ryzyko konfliktów
Abp Balestrero ostrzega przed militaryzacją kosmosu. Choć obowiązujące prawo zakazuje umieszczania broni masowego rażenia, pozostawia luki. „Jeśli konflikt objąłby bezpośrednio kosmos, prawdopodobnie nie oszczędziłby nikogo na Ziemi” – zaznacza.
Dlatego Stolica Apostolska apeluje o wzmocnienie istniejących regulacji i rozwój współpracy międzynarodowej.
Nauka i etyka razem
Kościół wskazuje na potrzebę równowagi między konkurencją a współpracą. „Kosmos oferuje ludzkości drugą szansę, by uniknąć błędów popełnionych na Ziemi” – mówi Stały Przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Genewie.
W tym kontekście nauka i wiara nie stoją w sprzeczności. „Nauka wyjaśnia jak, wiara ukazuje dlaczego” – przypomina abp Balestrero, wskazując, że rozwój technologiczny powinien zawsze służyć godności człowieka i dobru wspólnemu.
ŹRÓDŁO:
https://www.vaticannews.va/pl/watykan/news/2026-04/artemis-ii-kosmos-ksiezyc-watykan-balestrero.html
Wielkanoc to czas odnowy. Również dla Ciebie – jako ojca.
Zatrzymaj się na chwilę i zadaj sobie pytanie: czy jestem takim tatą, jakim naprawdę chcę być?
Bliskim. Obecnym. Zaangażowanym.
Jeśli czujesz, że chcesz jeszcze bardziej pogłębić swoją relację z dziećmi, Serce Ojca to książka właśnie dla Ciebie.
To nie jest poradnik. To zaproszenie do drogi – drogi, na której inni ojcowie dzielą się swoimi historiami, zmaganiami i odkryciami.
📖 Znajdziesz tu nie tylko inspirację, ale i konkretne wskazówki, jak budować bliskość z dzieckiem, jak rozmawiać, jak być tatą, którego dzieci zapamiętają na całe życie.
🎁 W te Święta podaruj sobie coś, co naprawdę ma znaczenie. Zrób sobie prezent, który pomoże Ci jeszcze bardziej rozwinąć Twoje ojcostwo.
👉 Sprawdź książkę tutaj:
https://sklep.tato.net/produkt/serce-ojca-ken-canfield/
Źródło:
https://www.facebook.com/spolecznosc.tato.net/posts/-wielkanoc-to-czas-odnowy-r%C3%B3wnie%C5%BC-dla-ciebie-jako-ojcazatrzymaj-si%C4%99-na-chwil%C4%99-i-/1339925434838130/
OGÓLNA KLAUZULA INFORMACYJNA
DOTYCZĄCA STANDARDÓW OCHRONY DZIECI
W DUSZPASTERSTWIE PARAFIALNYM
W związku z wejściem w życie ustawy
dotyczącej ochrony dzieci, w naszej
parafii zostały opracowane zasady,
które mają się przyczynić do tworzenia
bezpiecznego środowiska parafialnego
w taki sposób, by każdy mógł się
czuć dobrze, był akceptowany i szanowany.
Standardy określające sposoby zachowań,
jak również sposoby reagowania
na krzywdę lub niestosowne zachowanie
są udostępnione w kancelarii
i na stronie internetowej naszej parafii.
W parafii wskazano również Osobę Zaufania,
której dane są podane w gablocie parafialnej
i na stronie internetowej. Jest to osoba,
do której można się zwracać
w przypadkach dostrzeżenia krzywdy.
Wyciąg ze Standardów Ochrony dzieci
w duszpasterstwie parafialnym.
Rozdział VI
Osoby odpowiedzialne za przyjmowanie
zgłoszeń o zdarzeniach krzywdzenia dzieci
1. Osoba zaufana
– imię i nazwisko, kontakt;
Ks. Wojciech Jędrysiak
Telefon:
+48 22 756 16 48;
parafiamrokow@gmail.com
2. Proboszcz
– imię i nazwisko, kontakt:
Ks. Wojciech Jędrysiak
Telefon:
+48 22 756 16 48;
parafiamrokow@gmail.com
3. Osoby odpowiedzialne
za przyjmowanie zgłoszeń
o zdarzeniach krzywdzenia dzieci:
Ks. Wojciech Jędrysiak
Telefon:
+48 22 756 16 48;
parafiamrokow@gmail.com
4. Jeśli jakakolwiek osoba dorosła
zaangażowana w pracę duszpasterską
w parafii dowie się od dziecka,
że doświadcza ono przemocy, automatycznie
ma obowiązek zastosowania się
do art. 304 k.p.k. mówiącego o tym,
że każdy, kto dowie się o popełnieniu
przestępstwa ściganego z urzędu,
ma społeczny obowiązek zawiadomić
o tym prokuratora lub policję.